Reklama

Tłumy na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim: Zawiodłem się na Dutkiewiczu

08/12/2012 00:00

Kilka minut po godzinie 12 rozpoczęło się sobotnie spotkanie wrocławian z prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Przemówienia Jarosława Kaczyńskiego słuchało prawie tysiąc osób. - Zawiodłem się na Rafale Dutkiewiczu - mówił stanowczo szef PiS.

- W Polsce nawraca się system postkomunistyczny, mamy obecnie jego skrajną formę. Ludziom zamyka się usta i niszczy wolne media - taką wypowiedzią Jarosław Kaczyński powitał zebranych. Potem dodawał, że niepodległość naszego kraju jest zagrożona.

Spotkanie w sali koncertowej Radia Wrocław w siedzibie przy alei Karkonoskiej miało się rozpocząć punktualnie w południe. Organizatorzy zaczekali jednak na kilka autokarów, które z opóźnieniem dowiozły wiele osób na spotkanie. Tłum był tak duży, że nie tylko nie było wolnych miejsc siedzących, ale również niemal w ogóle nie dało przecisnąć się do sali, by zobaczyć prezesa Prawa i Sprawiedliwości.


Jarosław Kaczyński zapewniał, że Polacy w marszu z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia, dadzą wyraz swojego niezadowolenia wobec władzy sprawowanej przez Donalda Tuska i uciemiężenia w stosunku do Rosji. - Podczas marszu wszyscy obywatele muszą usłyszeć nasze zdanie, uwierzyć we własne siły i przebudzić się - podkreślał szef PiS.

Co ciekawe, Jarosław Kaczyński odpowiadał też na pytania zadawane przez słuchaczy jego wystąpienia. Zgromadzeni nie mogli jednak zrobić tego bezpośredni, a swój problem musieli wypisać na karteczce, która po sprawdzeniu była przekazywana szefowi PIS. Część pytań pominięto.

W korytarzu można było również kupić książki autorstwa polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością - m.in. wrocławskiego europosła Ryszarda Legutko oraz samego prezesa PiS. Na sali wśród zgromadzonych byli również działacze regionalnej Solidarności - w tym szef dolnośląskich struktur - Kazimierz Kimso.

Kaczyński skrytykował w swoim przemówieniu nawet film Pokłosie. - Ten film to łajdactwo, ten antypolski obraz, nakręcony przez kiepskiego reżysera, to kłamstwo.

Dostało się też prezydentowi Wrocławia Rafałowi Dutkiewiczowi: - Fasada Wrocławia wygląda dobrze, ale to, co zżera miasto od środka, trzeba koniecznie zmienić. Dlatego wystawimy mocnego kandydata w wyborach za dwa lata. Armia Dutkiewicza dobrze wygląda na paradzie, ale miasto potrzebuje nowego generała - grzmiał Jarosław Kaczyński.

Końcowa owacja, zgotowana byłemu premierowi, trwała dobrych kilka minut. Z Wrocławia Kaczyński pojechał na wiec do Opola.


Jarosław Garbacz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości