Właściciele psów zgłaszają objawy zatrucia, więc nie pozwalajmy czworonogom na kąpiel i picie wody z Odry - apeluje Ratownictwo Wodne Rzeczpospolitej we Wrocławiu po tym, gdy z Odry wyłowiono kilka ton śniętych ryb. Wiadomo już, że przyczyną śnięcia była toksyczna substancja, która trafiła do rzeki. Czy rzeczywiście może ona być groźna dla naszych zwierząt?
- Ludzie już kilka dni temu zgłaszali nam, że po kontakcie zwierząt z wodą z Odry musieli pilnie szukać pomocy u weterynarzy. Początkowo nie wiedzieli o co chodzi, dopiero gdy pojawiły się infomacje o śniętych rybach, zaczęli łączyć te fakty - usłyszeliśmy we wrocławskim biurze Ratownictwa Wodnego Rzeczpospolitej.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wciąż monitoruje sytuację w Odrze. Najwięcej śniętych ryb pojawiło się w okolicach Oławy. Do utylizacji wywieziono ich tam z rzeki już kilka ton. Ale choć wiadomo, że to właśnie w okolicach Oławy woda w rzece zanieczyszczona jest najbardziej, w miejscowym biurze zarządzania kryzysowego uspokajają. - Nie dotarły do nas żadne informacje o przypadkach zatrucia zwierząt czy niebezpiecznych reakcji u ludzi, którzy mieli kontakt z wodą z rzeki - mówi portalowi TuWroclaw.com Zbigniew Golemo z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Oławie.
- Prowadzone są na bieżąco kontrole, działania, ustalenia, analizy sytuacji. Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ Oddział we Wrocławiu na zlecenie WIOŚ pobiera próbki wody a następnie prowadzi ich analizy laboratoryjne - informuje WIOŚ. - Chromatograficzna analiza jakościowa prób pobranych 28.07.2022 r. wykazała z ponad 80 % prawdopodobieństwem występowanie we wszystkich trzech badanych próbkach wody obecność pochodnych węglowodorów cyklicznych oraz aromatycznych. W dwóch punktach: śluza Lipki oraz w Oławie, stwierdzono z ponad 80 % prawdopodobieństwem występowanie mezytylenu (1,3,5,- trimetylobenzen), substancji o działaniu toksycznym na organizmy wodne. Nie stwierdzono mezytylenu w punkcie w m. Łany (punkt najdalej położony na kierunku przepływu Odry) - dodaje Inspektorat.
Mezytylen to substancja toksyczna, najgroźniejsza jest dla organizów wodnych. Czy jednak jego stężenie w Odrze rzeczywiście może być niebezpieczne dla zwierząt, które będą piły wodę z rzeki czy po prostu się w niej wykąpią albo oddziaływać na człowieka? WIOŚ czeka na wyniki badań kolejnych próbek. - Śnięte ryby stają się pokarmem dla następnych ogniw pokarmowych co będzie skutkowało dalszymi stratami w ekosystemie - alarmuje Ratownictwo Wodne Rzeczpospolitej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze