W sobotę samym centrum Wrocławia organizowane są dwie manifestacje - Marsz Równości przeciwko dyskryminacji i Marsz Kominiarek organizowany przez Narodowe Odrodzenie Polski. Oba marsze mają się rozpocząć o godzinie 14.
Marsz Równości ma ruszyć spod fontanny na placu Jana Pawła II o godzinie 14. "Jesteśmy. Przyzwyczajcie się" - to hasło przewodnie manifestacji.
Na Facebook"owym koncie organizatorzy zapraszają: "Przejdziemy w Marszu Równości, podejmując tematy wykluczenia. Zmusiła nas do tego dyskryminacja w przestrzeni publicznej ze względu na orientację seksualną, płeć, gender, wiek, sprawność fizyczną, rasę, pochodzenie, zamożność. Spychanie w niewidoczność, niechęć otoczenia, przemoc. Nienawiść prawna, elity polityczne blokujące uchwalenie: ustawy o związkach partnerskich, ustawy o uzgodnieniu płci, poprawnych przepisów ustawy antydyskryminacyjnej".
– Mamy prawa, których nikt nie jest w stanie nam odebrać – do bycia sobą i życia na swój sposób. Domagamy się jedynie respektowania tych praw. Do życia widocznymi, nie tylko w barwnym marszu, również na co dzień – nie ukrywania się w szkole, na uczelni, w pracy, na osiedlu, na ulicy. Do wiązania się z tymi, których kochamy lub do pozostawania poza związkiem w tradycyjnym jego rozumieniu. Do szanowania naszej tożsamości i zwracania się do nas według genderu – mówi Tomasz Zygmunt ze Stwoarzyszenia Q Alternatywie, które ogranizuje pochód.
W tym samym czasie, ale spod Pręgierza w Rynku ruszy Marsz Kominiarek, którego organizatorem jest Narodowe Odrodzenie Polski. Tradycyjnie już udział w manifestacji organizowanej przez NOP wezmą między innymi kibice Śląska Wrocław.
– Na Rynek przyjdziemy rzecz jasna w kominiarkach, zamaskowani szalikami, kapturami... Sprzeciwiamy się pomysłom zmian w ustawie o zgromadzeniach, które z "bulem" stworzył Bronisław Komorowski. Nie zgadzamy się na ograniczanie wolności zgromadzeń. Nie zgadzamy się z zakazem używania pirotechniki czy obarczanie zwiększoną odpowiedzialnością finansową i karną organizatorów zgromadzeń – podkreśla Dawid Gaszyński, rzecznik NOP we Wrocławiu.
Zdaniem narodowców symboliczna kominiarka jest tu jedynie gadżetem, ponieważ w pierwotnej wersji ustawy chciano również zabronić zasłaniania twarzy przez uczestników zgromadzeń.
– Warto zauważyć, że służby mundurowe nawet przy starej wersji ustawy, często błędnie interpretując prawo, interweniowały wobec demonstrantów w różnych nakryciach głowy czy w ciemnych okularach – dodaje Gaszyński.
Wszystko więc wskazuje, że w sobotnie popołudnie na wrocławskim rynku może być gorąco. Rok temu policja dobrze eskortowała Marsz Równości i do żadnych poważnych incydentów nie doszło. Jak będzie teraz?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze