Każdy z nich ma siłę czterech dorosłych mężczyzn. Potrafią zaskoczyć swoich opiekunów sprytem i podstępem wyciągnąć od nich smakołyk. Rozpoznają ludzkie twarze, mają swoich ulubionych zwiedzających. W zakonnice i żołnierzy rzucają marchewką, takie są właśnie wrocławskie szympansy. Poznaj lepiej zwierzę, od którego różni cię tylko 1,5% DNA
Pod opieką pani Jadwigi Radzimowskiej we wrocławskim ZOO znajduje się obecnie sześć szympansów. Najstarszym z nich jest Perełka, w tej chwili ma 43 lata, młodszy od niej Boy urodził się w 1975 roku, Kizi w 1980, a Kasia w 1978. Najmłodsze jest rodzeństwo - Boby ma obecnie 21 lat, a jego siostra Solo 22.
Boy do wrocławskiego ogrodu trafił z cyrku, nie chciał wykonywać sztuczek. Najwięcej uwagi ze strony opiekunów potrzebuje w tej chwili właśnie on. Ze względu na swój wiek nie chodzi, opiekunowie muszą wykonywać przy nim wiele zbiegów higienicznych. Perełka również odczuwa już minione lata, cierpi na cukrzycę i ma bardzo słaby wzrok. Ze względu na stan zdrowia, dwa najstarsze szympansy przebywają w osobnych boksach, tak aby młodsze im nie dokuczały. Pozwala im to na spokojną starość.
Szympansy są bardzo przywiązane do swoich opiekunów, gdy któryś z nich udaje się na urlop po powrocie witają się z nim bardzo wylewnie, wyciągają ręce przez kraty. Opiekunowie często mają przymusowe wolne. Nawet przy drobnym przeziębieniu, muszą całkowicie zrezygnować z kontaktu z małpami, ponieważ zarażają się one niemal każdą ludzką chorobą.
Dawniej pani Elżbieta Gajewska, która szympansami opiekuje się już prawie 30 lat wchodziła do klatek. Wychowała ona od maleńkości Bobiego Solo i Kizi. Mimo, że zwierzęta traktują ją jak matkę, pełnoprawnego członka stada, to jednak gdy szympansy dorosły tak bliski kontakt z nimi przestał być bezpieczny. Obecnie opiekunowie wchodzą jedynie do klatki Boya, ponieważ trzeba go podnosić, podmywać, pudrować. Opiekę nad nim można porównać do zajmowania się leżącym starszym człowiekiem. W niewoli szympansy dożywają 50 lat.
Reszta stada dni spędza aktywnie. Szympansy rano wychodzą ze swoich gniazd, które zbudowały sobie poprzedniego wieczora, przeciągają się i witają ze sobą. Śniadanie serwowane jest między godziną 7 a 8, później przychodzi czas na bogatą w błonnik herbatę z siemienia lnianego. W menu znajdują się wszystkie owoce i warzywa występujące w Polsce, wzbogacone jest o granaty awokado, banany, pomarańcze, mango, winogrona itp.
Szympansim przysmakiem niepodważalnie są banany. Dziennie w trzech posiłkach, każda małpa zjada około kilograma owoców i warzyw. Latem na wybiegu opiekunowie rozkładają również drobny pokarm jak orzechy czy rodzynki, aby zapewnić małpom dodatkową rozrywkę. We wrocławskim zoo szympansy także polują. Przedmiotem ich łowów są jabłka i śliwki rosnące na ich wybiegu. Wchodzą na drzewka i zrywają owoce, często jeszcze zielone.
Kasia uwielbia pikniki na wybiegu, wszystkie posiłki zabiera pod pachę ze swojej klatki i spożywa na świeżym powietrzu. Każda z małp ma swoje przyzwyczajenia, osobniki bardzo różnią się miedzy sobą pod względem charakterów.
– Boby, jak to chłopak zwariowany, bardzo łagodny, skory do zabawy. Ma swoje widzimisię, jako przewodnik stada zawsze je pierwszy. Bobiego bardzo często odwiedza mała Ania. Nawet kiedy w sobotę bądź w niedzielę, cały pawilon jest wypełniony zwiedzającymi, Boby zawsze ją wypatrzy. Dziewczynka podskakuje, a szympans naśladuje jej ruchy w klatce. Wyraźnie cieszy się, że ją widzi. Szympansy nie lubią zakonnic i ludzi w mundurach, często rzucają w nich marchewkami i innymi przedmiotami –opowiada Jadwiga Radzimowska.
– Solo jest bardzo sprytna, gdy chce coś od nas wyciągnąć, jakiś smakołyk np. jogurt, wymyśla podstęp. Często przynosi sobie z wybiegu gałązkę obskubuje ją z listków i zaczyna nią majstrowa przy świetlówce. Wie, że będziemy chcieli zabrać jej to narzędzie, ale odda ją tylko w drodze wymiany. Często jogurcik nie wystarczy, trzeba dać coś jeszcze, zależy to od tego, ile pracy kosztowało ją przygotowanie narzędzia. Zdarza się że zabiera mi z włosów niepostrzeżenie frotkę, muszę uważać żeby nie nosić przy niej żadnych ozdób – śmieje się pani Jadwiga.
Cały dzień pracy wynagradza opiekunom popołudniowe pojenie. Przez kratkę podaje się małpom ponad dwa litry herbatki ziołowej, którą piją z kubeczków. Jest to chwila czułości. Wtedy opiekunowie głaszczą szympansy. Małpy odwdzięczają się iskaniem, dotykając ich po twarzy i włosach.
Jak mówią sami opiekunowie, szympansy traktują jak rodzinę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze