Na przystanku autobusowym na terenie wrocławskiego lotniska został pozostawiony plecak, który postawił na nogi służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obiektu.
W środę, przed godz. 11, zarządzona została częściowa ewakuacja Portu Lotniczego Wrocław. Przyczyną zamieszania był pozostawiony na przystanku plecak, którego właściciel wciąż się nie odnalazł.
- Rozpoznanie pirotechniczne wykazało, że plecak jest bezpieczny. Akcja trwała około godziny, ruch lotniczy nie został zakłócony - mówi Monika Półtorzycka-Jon, rzeczniczka wrocławskiego lotniska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze