Na najbliższej sesji wrocławskiej rady miejskiej głosowaniu zostanie poddany projekt zmiany nazwy Szkoły Podstawowej nr 76 przy ul. Wandy 13. Propozycja polega na dodaniu do niej jednego słowa, które zmienia jej wydźwięk w kontekście walki z komunizmem.
Departament Edukacji Urzędu Miejskiego Wrocławia na wniosek Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców oraz Samorządu Uczniowskiego proponuje zmianę nazwy Szkoły Podstawowej nr 76 z "im. 1 Armii Wojska Polskiego na „im. Żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego”
"Dyrektor szkoły uznał, że jej obecnie imię nawiązuje do systemu propagującego ustrój komunistyczny. Zmiana imienia na Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego będzie zgodna z wytycznymi Instytutu Pamięci Narodowej i pozwoli w naturalny sposób zachować ciągłość tradycji szkolnej, której celem jest upamiętnienie walki i ofiar, jakie ponieśli polscy żołnierze, walczący w szeregach I Armii Wojska Polskiego. Biorąc pod uwagę ustawę z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, proponujemy przychylenie się do wniosku" - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.
Rozwiązaniu sprzeciwia się Nowa Lewica, która 15 września zagłosuje na "nie".
- Jest to przykład absurdu ustawy dekomunizacyjnej. Zmiana wygeneruje niepotrzebne dla miasta koszty, związane ze zmianą szyldów, tabliczek, druków, pieczątek itp. Jako Lewica uważamy, że w obecnym czasie mamy w mieście ważniejsze wydatki, które szkoła może wykorzystać na bieżące remonty i zabezpieczenie nadchodzącego sezonu grzewczego - mówi Dominik Kłosowski, wrocławski radny Nowej Lewicy.
I dodaje, że zaproponowana uchwała doprowadzi do niepotrzebnej dyskusji ideologicznej. Tak było już 5 lat temu, gdy zlikwidowano we Wrocławiu ul. Zygmunta Berlinga, jednego z przywódców armii. Nowa uchwała również idzie w stronę wykluczenia roli przywódców i nacisku na rolę samych żołnierzy.
- Czepianie się 1 Armii jest niemoralne. Odbije się to na pamięci żołnierzy polskich, walczących w jej szeregach, którzy przelewali krew w walkach z hitlerowcami w Operacji Warszawskiej, na Wale Pomorskim w walkach o Kołobrzeg i Berlin - przewiduje Kłosowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze