Pracownik firmy naprawiającej torowisko tramwajowe na ul. Grabiszyńskiej miał zostać ugodzony nożem. Do zdarzenia miało dojść dziś rano - jak obwieścił prezes MPK Krzysztof Balawejder w mediach społecznościowych. Co więcej, bez zgody prokuratury i policji zamieścił nawet wizerunki rzekomych przestępców. Jest tylko jeden problem - policja nie ma zgłoszenia o żadnym takim zdarzeniu.
Według relacji prezesa MPK, mężczyzna pracujący przy naprawie torowiska tramwajowego na skrzyżowaniu ul. Grabiszyńskiej i Zaporoskiej we Wrocławiu miał zostać dźgnięty nożem. Wrocławskie MPK przekazuje, że do zdarzenia doszło we wtorek, 26 lipca, przed godz. 8, a mężczyzna został zaopatrzony przez lekarzy i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Kluczowe znaczenie dla sprawy ma para młodych ludzi, których wizerunki publikuję. Jedno z nich jest świadkiem a drugie prawdopodobnym sprawcą - ogłosił Krzysztof Balawejder. Tego typu poszukiwania prowadzić może tylko policja i prokuratura, a publikacja wizerunków wymaga dodatkowej zgody, a decyzja o niej następuje tylko w wyjątkowych sytuacjach.
Poszukiwania bandytów przez prezesa MPK mocno zdziwiło tymczasem wrocławską policję. - Na chwilę obecną takie zgłoszenie nie wpłynęło do policji. Z informacji, które posiadam, dziś ma zgłosić się do nas osoba, która złoży zawiadomienie w tej sprawie - informuje portal TuWroclaw.com sierż. szt. Rafał Jarząb z biura prasowego wrocławskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze