Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który w ubiegły czwartek zaatakował dwóch pracowników firmy porządkowej. Miał w ręce nóż. Sąd nie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
8 września, tuż po godz. 10, pracownicy obsługujący śmieciarki na ulicy Budziszyńskiej zostali zaatakowani przez mężczyznę z nożem. Udało im się uciec. Twierdzą, że to już drugi atak tego człowieka na nich, dokładnie w tym samym miejscu. Sprawą zajęła się policja.
36-latek został zatrzymany. Był podejrzewany o kierowanie gróźb karalnych przy użyciu niebezpiecznego narzędzia oraz o uszkodzenie ciała jednego z pokrzywdzonych. Jak informuje policja, zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postanowienie zarzutów wrocławianinowi, który złożył wyjaśnienia w prokuraturze. Co zaskakujące, mężczyzna jest znów na wolności. Sąd uznał, że tymczasowe aresztowanie nie jest konieczne.
- Prokurator zastosował wobec niebezpiecznego agresora m.in. środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, a także zakaz zbliżania się na odległość nie mniejszą niż 500 metrów do swoich ofiar. W tym przypadku dotyczy to dwóch pracowników firmy wywożącej odpady - informuje Aleksandra Freus z wrocławskiej policji.
Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze