Już nie głupie żarty, a wandalizm i kradzieże są bolączką Fundacji Evangelium Vitae, która od 2009 roku przy ul. Rydygiera 22/28 prowadzi Okno Życia.
- Od zawsze zdarzały się głupie żarty - otwieranie Okna Życia, włączanie alarmów itd., ale w ostatnim czasie doszło demolowanie Okna i kradzieże. Już nie nadążamy w kupowaniu becików, materacyków, wanienek, farb do odmalowania "skopanych" ścian. Ostatnio w nocy znowu ktoś ukradł materacyk, a kilka dni dni temu kolejny rożek - becik - pisze w mediach społecznościowych boromeuszka Macieja Miozga, która zajmuje się wrocławskim Oknem Życia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze