Reklama

Wrocław zaciąga ogromny kredyt. Spłatę zostawia następnemu prezydentowi

20/10/2022 16:33

Wrocław szuka banków, które pilnie pożyczą miastu w sumie aż pół miliarda złotych. To pieniądze potrzebne jeszcze w tym roku na załatanie gigantycznej dziury w tegorocznym budżecie Wrocławia. Spłatę miasto zostawia jednak następnym władzom. W warunkach przetargu napisano, że pierwsza rata wróci do banków dopiero w 2028 roku, a ostatnia - w 2036.

Ile dokładnie Wrocław będzie musiał oddać w przyszłości bankom, nie wiadomo. Miasto godzi się bowiem na zmienną stopę procentową. Ma być ona ustalana co roku. Jak długo więc Rada Polityki Pieniężnej będzie podnosiła stopy procentowe w Polsce, tak długo w efekcie będzie rósł dług wrocławian.


O tym, jak duże są problemy finansowe Wrocławia może świadczyć fakt, że termin wypłaty kredytu jest obok marży banku jednym z kryteriów wyboru oferty w przetargu. Ten bank, który przeleje pieniądze szybciej, będzie miał większe szanse na kontrakt z magistratem. Wszystkie pieniądze mają trafić do ratusza przed 31 grudnia 2022. Zostaną wydane na załatanie dziury budżetowej Wrocławia.

Reklama

Choć miasto potrzebuje pieniędzy na cito, nie zamierza na razie kredytu spłacać. Ma się tym już zająć następca Jacka Sutryka. Nawet jeśli bowiem obecny prezydent zostanie wybrany w 2024 roku na drugą kadencję, swoją pracę w ratuszu będzie musiał zakończyć wiosną 2029 roku (prezydentem można zostać tylko dwa razy). Spłata kredytu przewidziana jest tymczasem na lata 2028 - 2036. Sutryk musiałby więc zapłacić tylko dwie półroczne raty - w kwietniu i październiku 2028 roku. Jego następcy pozostanie już spłata szesnastu kolejnych rat.


Regionalna Izba Obrachunkowa, która kontroluje finansowe działania gmin, zgodziła się na taki zabieg. Wyliczyła, że Wrocław będzie stać na spłatę tak dużego kredytu. Z jednym jednak zastrzeżeniem - pod warunkiem, że budżet Wrocławia będzie w kolejnych latach wyglądał tak, jak zapisano w wieloletniej prognozie finansowej dla miasta. Sam Jacek Sutryk wielokrotnie powtarzał tymczasem, że w obecnej sytuacji w Polsce i na świecie planowanie przyszłorocznych budżetów to wróżenie z fusów.

Reklama

W ratuszu zastrzegają, że nie wiadomo jeszcze czy cały kredyt zostanie wykorzystany. Decyzja zapadnie dopiero pod koniec roku, gdy wiadomo będzie ile pieniędzy miastu zabraknie. W czwartek miejscy radni na wniosek Jacka Sutryka zwiększyli tegoroczny deficyt Wrocławia o kolejne 54,7 mln zł. W efekcie, tegoroczna dziura budżetowa miasta to już 875,2 mln zł. 


m

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości