PSION - pod tą enigmatyczną nazwą kryje się nowy gadżet wrocławskich kontrolerów biletów w pojazdach MPK. Służy do wypisywania elektronicznych mandatów, a wezwanie automatycznie trafia do bazy głównej. Kontrolerzy na razie urządzenia testują, a do standardowego wyposażenia wrocławskiego "kanara" sprzęt trafi w październiku.
Na 9 tysięcy kursów MPK każdego dnia wrocławscy kontrolerzy pojawiają się w tysiącu z nich. I każdego dnia wystawiają około 300 mandatów. Część popularnych "kanarów" od niedawna jeździ po mieście z nowym gadżetem przypiętym do pasa. To PSION.
Jak tłumaczy Agnieszka Korzeniowska z MPK, urządzenia są przeznaczone do wystawiania wezwań do zapłaty.
- Wezwania od razu po wpisaniu do urządzenia są wczytywane do bazy głównej. Pasażer otrzymuje wydruk wezwania do zapłaty z urządzenia mobilnego podobny do tego, jaki dostaje się z kasy fiskalnej. Każde wezwanie otrzymuje swój indywidualny numer konta, na który pasażer powinien dokonać płatności - wyjaśnia Agnieszka Korzeniowska.
Sami kontrolerzy przyznają, że urządzenie ułatwia im pracę. Narzekają jedynie, że to kolejny sprzęt, który muszą nosić ze sobą. Oprócz PSION-a każdy "kanar" ma na wyposażeniu jeszcze podręczną drukarkę i czytnik Urbancard. - To spory ciężar - mówią.
Wrocławscy kontrolerzy takie urządzenia dostali jako pierwsi w Polsce. W innych miastach ich koledzy po fachu wciąż muszą ręcznie wypisywać mandaty. Na razie trwają testy PSION-a.
- Wdrożenie dla wszystkich kontrolerów planujemy na początek października - mówi Agnieszka Korzeniowska.
Jak już informowaliśmy wczoraj, przedstawiciele MPK podkreślają, że co prawda wpływy z biletów rosną, ale i tak i gapowicze znacząco uszczuplają miejską kasę.
- Co miesiąc na sprzedaży biletów zarabiamy około 11 mln złotych, a zgodnie z naszymi szacunkami powinniśmy zarabiać 15 mln złotych. Te straty z każdego miesiąca dają w skali roku prawie 50 mln złotych, które moglibyśmy przeznaczyć np. na zakup nowoczesnego taboru - tłumaczy Grażyna Kulbaka, dyrektor finansowa w MPK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze