Dziesięcioro wrocławskich studentów zaginęło w sobotnie popołudnie w Górach Izerskich w czasie wycieczki. Z powodu fatalnej pogody - zawiei i zamieci nie mogli znaleźć drogi powrotnej. Akcja prowadzona przez ratowników GOPR zakończyła się sukcesem.
Akcja ratownicza trwała kilka godzin. - Mamy kontakt telefoniczny z zaginionymi studentami, udało nam się ustalić mniej więcej, gdzie się znajdują, staramy się ich teraz namierzyć. Nie jest to poszukiwanie na ślepo - mówił na antenie TVP Info szef Karkonoskiej Grupy GOPR Olaf Grębowicz.
Najpierw udało się znaleźć 7 osób, w większości były jedynie wychłodzone. Są już w schronisku. Jedna z nich została przewieziona z odmrożeniami do szpitala.
Poszukiwania pozostałej trójki - dwóch dziewczyn i chłopaka zakończyły się w sobotę około godz. 23. Wszyscy są jednak w stanie ciężkim i z odmrożeniami i wychłodzeni zostaną poddani hospitalizacji.
W górach panuje fatalna pogoda, a akcję utrudniały panujące ciemności. W niektórych miejscach są już półmetrowe zaspy, a więc o złotej polskiej jesieni w wyższych partiach można zapomnieć.
Studenci na co dzień uczą się na Uniwersytecie Przyrodniczym, w Górach Izerskich, w rejonie Szklarskiej Poręby i Świeradowa Zdrój są na rajdzie i mimo niesprzyjającej pogody zdecydowali się w sobotę wyruszyć na szlak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze