Wystawa fotograficzna „Wrocławska Równość”, zorganizowana w ramach „Festiwalu Równości”, nie może być wystawiona na wrocławskim Rynku. – Wszystko przez wrocławskich urzędników, którzy zakazali organizacji tego wydarzenia - pisze w liście do naszej redakcji szef lokalnych struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Czesław Cyrul.
Wystawa, przygotowana profesjonalnie, ze zdjęciami znanych wrocławskich fotografików pokazuje wydarzenia z życia wrocławskich środowisk lewicy. Niestety Wydział Kultury Urzędu Miejskiego ustami plastyka miejskiego zakazał oglądania wystawy wrocławianom. W tym miejscu było wiele wystaw, zazwyczaj o opozycji, o IPN, o Solidarności itp. Ale wystawa o działalności alternatywnych grup lewicy: co to, to nie. Prawicowe i konserwatywne władze Wrocławia dbają, aby inne – prócz prawicowych treści – nie gościły na publicznych wystawach.
Nie pierwszy to przypadek politycznej cenzury. Jak ma się to haseł o wielokulturowym obliczu Wrocławia? Nijak. Prawica tę wielokulturowość zabija. Polityczna cenzura władz miasta upodabnia ją do cenzorów z czasów słusznie minionych. Wtedy za inne od obowiązujących poglądy polityczne wsadzano do więzienia. Cenzorzy dbali, by wrogie ustrojowi treści nie przedostały się do społeczeństwa. Teraz jest podobnie. Miejscy cenzorzy czuwają. To taka komuna bis w wydaniu soft: do więzienia nikogo zamknąć nie mogą, ale wystawę i owszem.
Czesław Cyrul
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze