Wrocławski poseł Przemysław Czarnecki trafił nad ranem do izby wytrzeźwień. Poseł, jak ustalił TVN24, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Został znaleziony koło przystanku na warszawskim Wilanowie.
Aktualizacja godz. 16.30
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił Przemysława Czarneckiego w prawach członka partii Prawo i Sprawiedliwość oraz kieruje wniosek o wszczędze wobec niego postępowania do rzecznika dyscyplinarnego PiS - poinformował rzecznik PiS Radosław Fogiel.
Zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie leżącym koło przystanku na warszawskim Wilanowie wpłynęło do służb nad ranem w piątek, 21 października. Jak ustalił TVN24 nietrzeźwym mężczyzną okazał się poseł Prawa i Sprawiedliwości z Wrocławia Przemysław Czarnecki. Reporter stacji telewizyjnej ustalił, że leżącym na skrzyżowaniu ul. Ledóchowskiej i Branickiego zajęli się ratownicy medyczni ze skierowanej na miejsce karetki. Poseł nie miał urazów, lecz był pijany. TVN24 nieoficjalnie ustalił, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Pacjent został przekazany strażnikom miejskim, którzy przewieźli go do izby wytrzeźwień na ul. Kolską.
Przemysław Czarnecki do Sejmu RP kandydował po raz pierwszy - bez powodzenia - w 2011 r. Mandat posła uzyskał dopiero w 2014 r., gdy zastąpił w ławach poselskich Dawida Jackiewicza. W obecnej kadencji jest zastępcą przewodniczącego komisji spraw zagranicznych, członkiem komisji obrony narodowej oraz podkomisji stałej do spraw współpracy z zagranicą i NATO.
To nie pierwsze kłopoty tego 39-letniego polityka rządzącej partii. Trwa proces Przemysława Czarneckiego, w którym prokuratura oskarża go o udział w awanturze domowej, podczas której miał zaatakować nożem chrzestnego swojej córki. Do zdarzenia doszło nad ranem w Nowy Rok 2019, gdy po zabawie sylwestrowej odbywającej się w mieszkaniu posła, Czarnecki zobaczył swoją żonę w przytuloną do przyjaciela rodziny. Wtedy poseł, jak przekonuje, miał kazać im się wynosić. Inaczej to zdarzenie pamięta żona posła i mężczyzna, z którym spędzali czas. Według ich relacji nie przytulali się, tylko siedząc obok siebie oglądali film na telefonie, kiedy do salonu wszedł Przemysław Czarnecki uzbrojony w noże i zranił mężczyznę. Posłowi grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat za spowodowanie uszczerbku ciała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze