21 osób ewakuowanych i 1 ranna, budynek zagrożony zawaleniem - taki był bilans wybuchu gazu w kamienicy przy ul. Kurkowej we Wrocławiu. Okazało się, że jeden z lokatorów chciał popełnić samobójstwo i odkręcił gaz, bo nieszczęśliwie się zakochał.
Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia – Śródmieście prowadzi śledztwo dotyczące wybuchu gazu w kamienicy przy ulicy Kurkowej we Wrocławiu, do którego doszło w nocy z 27 na 28 listopada. Jak ustalono Krzysztof T. w jednym z mieszkań odkręcił zawór gazu i doszło do wybuchu.
– Krzysztofowi T. przedstawiono więc zarzut sprowadzenia zdarzenia w postaci eksplozji i wybuchu gazu w jednym z mieszkań tej kamienicy, na skutek czego doszło do pożaru, ściana nośna budynku po prawej stronie od klatki schodowej uległa całkowitemu wyburzeniu na ostatniej kondygnacji, a strop nad mieszkaniem uległ zawaleniu. Zdarzenie to zagrażało życiu wielu osób – informuje Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, iż chciał się otruć. Na wniosek prokuratury, sąd zastosował wobec Krzysztofa T. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Przypomnijmy, że tydzień temu - w nocy z wtorku na środę - doszło do wybuchu gazu na ostatnim piętrze komunalnej kamienicy przy ul. Kurkowej 32. Ewakuowanych zostało 21 osób. Centrum Zarządzania Kryzysowego podstawiło autokar, gdzie lokatorzy znaleźli chwilowe schronienie. W związku z bardzo dużymi zniszczeniami konieczne było zamknięcie i zabezpieczenie budynku. Mieszkańcy przeprowadzili się do lokali zastępczych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze