Dwa salony samochodowe KIA z Wrocławia oraz jeden wrocławski menedżer, a także 8 dealerów w całym kraju, 5 osób zarządzających oraz jedyny importer usłyszeli zarzuty zmowy cenowej o podziału rynku niezgodnego z prawem. Postępowanie prowadzi UOKiK
O postawionych zarzutach prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny poinformował w środę, 7 września. Zarzuty dotyczą podziału rynku i zmowy cenowej. Usłyszeli je przedstawiciele spółki KIA Polska, 10 dealerów jej pojazdów oraz 6 menedżerów.
Zdaniem UOKiK KIA Polska wraz z dealerami podzieliła obszar kraju na rejony. Auta były sprzedawane jedynie tym klientom, którzy mieszkają lub prowadzą firmy najbliżej danego salonu KIA.
- W praktyce mogło wyglądać to tak, że jeśli do dealera zgłosił się potencjalny nabywca z innego regionu, wówczas był odsyłany do konkurencyjnego dystrybutora. W przypadku, kiedy klient nie podawał skąd pochodzi, był proszony o udanie się do dealera najbliżej miejsca zamieszkania lub o potwierdzenie, że dany salon sprzedaży jest tym najbliższym - informuje UOKiK.
KIA Polska jest jedynym importerem i dystrybutorem samochodów tej marki w Polsce. Z dealerami zawarła ustalenia dotyczące cen oferowanych pojazdów. Dystrybutorzy wskazywali klientom, że system cen jest jednolity dla całej sieci, a grupy rabatów ustalane odgórnie, przez co wysokość upustów nie może być zwiększana. Przestrzegania ustalonych zasad pilnowała KIA Polska oraz sami dealerzy, którzy mogli donosić na siebie wzajemnie, jeśli któryś z nich sprzedawał samochody poniżej ustalonych cen lub z większym rabatem. Takie praktyki UOKiK uważa za ograniczające konkurencję.
- Mamy dowody, że co najmniej od 2013 r. sprzedaż jej samochodów mogła być prowadzona niezgodnie z prawem. Potencjalni klienci mogli zostać pozbawieni możliwości wyboru sprzedawcy, który przedstawi im najkorzystniejszą ofertę cenową - mówi Tomasz Chróstny.
Wśród dealerów, którzy usłyszeli zarzuty są dwa wrocławskie przedsiębiorstwa: Wrobud oraz GAM Długołęka. Przedstawiciele tych salonów nie chcą komentować zarzutów UOKiK-u. W jednym z nich usłyszeliśmy, że czekają na stanowisko KIA Polska, zanim odniosą się do sprawy.
Zarzuty oprócz importera usłyszeli także dealerzy AS Motors Classic z Warszawy, Autotechnika Woźniak z Piły, Landcar ze Starowej Góry, Marvel z Łodzi, Auto-Centrum I.M. Patecki z Krakowa, Autocentrum Patecki z Krakowa, Wadowscy z Krakowa i Lee Motors z Komornik. Takie same zarzuty usłyszało także 6 menedżerów: z Wrobudu, AS Motors Classic, Landcar, Marvel i KIA Polska.
Za stosowanie praktyk ograniczających konkurencję przedsiębiorcom grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu. Na menedżerów mogą zostać nałożone sankcje do 2 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze