Skończył się kolejny, trwający od listopada, sezon iluminacji świątecznej we Wrocławiu. W Rynku nie ma już śladu po 20-metrowej choince, świąteczne ozdoby znikają też z innych punktów miasta. W tym sezonie magistrat na światełka i dekoracje wydał blisko 350 tysięcy złotych mniej niż w ubiegłych latach.
W poniedziałek 4 lutego zakończył się sezon iluminacji świątecznej we Wrocławiu i ruszył demontaż dekoracji i choinek. We wtorek rano po 20-metrowym świątecznym drzewku w Rynku (na którym mogliśmy podziwiać 380 dekoracji) nie było już śladu. Iluminacja znika też z innych części miasta.
W tym roku na ulicach Wrocławia pojawiło się w sumie 140 tysięcy światełek. Najwcześniej, bo już 24 listopada rozbłysła iluminacja w obrębie Jarmarku Bożonarodzeniowego, a uroczyste zapalenie choinki oraz pozostałej części dekoracji tradycyjnie już nastąpiło 6 grudnia.
Jak już informowaliśmy, miasto oszczędziło w tym sezonie na świątecznej iluminacji prawie 350 tysięcy złotych. Przypomnijmy, koszt dzierżawy (wypożyczenia), montażu, napraw i demontażu wszystkich elementów dekoracyjnych wyniósł 963 000 zł. W ubiegłym roku z budżetu miasta na ten cel wydano 1 mln 300 tysięcy złotych.
Oszczędności wzięły się stąd, że w kilku miejscach dekoracje się nie pojawiły. Wrocławianie nie zobaczyli już prawdziwych choinek na placu Gruwaldzkim i na ryneczku Psiego Pola. Dodatkowo iluminacji nie było na remontowanym fragmenie Podwala, a na placu Katedralny zabrakło świetlnych kul, które były łatwym kąskiem dla złodziei.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze