Tomasz Owczarek pojawił się we wrocławskiej polityce nagle, chyba nawet ku własnemu zaskoczeniu. Któregoś dnia napisał odezwę do wrocławian i opublikował ją w internecie. Jak tłumaczył, zrobił to "przytłoczony zobojętnieniem władz Wrocławia wobec zwykłych problemów mieszkańców, rosnącym zadłużeniem miasta, paraliżem komunikacyjnym i wieloma pomniejszymi, acz drażniącymi wrocławian życiowymi sprawami". Napisał, jak zmieniłby Wrocław na lepsze. Poskutkowało. Szybko zdobył całkiem sporą rzeszę sympatyków, którzy namówili go do startu w wyborach w 2014 roku. Zdobył 3.97 proc. głosów, co dało mu szóste miejsce. Tomasz Owczarek po wyborach został miejskim aktywistą, w 2016 roku próbował doprowadzić w mieście do referendum, potem został prezesem Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego. Zawodowo od lat zajmuje się prowadzeniem rodzinnego biura rachunkowego. Poczytaj o kolejnym kandydacie na następnym slajdzie