Reklama

Nikt nie chce sprzedać paliwa MPK Wrocław. Co dalej?

05/09/2022 12:56

Nikt nie zgłosił się do ogłoszonego pilnie przetargu na zakup paliwa dla autobusów MPK we Wrocławiu. Dotychczasowa umowa, jaką ma MPK Wrocław, wygaśnie na koniec listopada 2022 r. Lotos już w czerwcu poinformował, że nie zamierza jej przedłużać na obecnych warunkach. W tej sytuacji MPK Wrocław ogłosiło przetarg na dostawy diesla. Dziś okazało się, że przetarg nie przyniósł żadnego efektu.

MPK ogłosiło przetarg na dostawy diesla na początku sierpnia. Postępowanie zakończyło się w poniedziałek, 5 września. Nie zgłosiła się żadna firma.


Przypomnijmy, że obecnie paliwo, na którym jeżdżą autobusy miejskie, dostarcza Lotos. Umowa między spółką paliwową i MPK Wrocław została zawarta w roku 2020 i obowiązuje do końca listopada 2022 r. W umowie strony zapisały, że jeśli od grudnia nie będą chciały kontynuować współpracy, muszą o tym poinformować na 5 miesięcy przed wygaśnięciem obecnego kontraktu. Tak też w czerwcu zrobił Lotos.

Reklama

Wrocławskie MPK zużywa miesięcznie do 1 miliona litrów oleju napędowego. Ceny paliw rosną. Jak wskazuje przewoźnik, dwa lata temu paliwo zużywane przez rok kosztowało 34 mln zł. W roku 2021 45 mln zł, a w roku 2022 ponad 68 mln zł. Dla Lotosu cena ustalona z MPK przed dwoma laty przestała być opłacalna.


- Zapisy naszej umowy z MPK zawierały możliwość przedłużenia aneksem okresu obowiązywania na tych samych warunkach na kolejne 2 lata. W marcu wrocławskie MPK złożyło taki wniosek, który spółka musiała przyjąć. Po przeprowadzonej analizie postanowiono tę umowę wypowiedzieć zgodnie z zawartymi w niej zapisami. Dokonano tego z końcem czerwca, z zachowaniem 5-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Trudno więc mówić, że doszło tu do nagłego wypowiedzenia umowy. Zapewniamy, że przez kolejne 5 miesięcy, na niezmienionych warunkach, będziemy dostarczali olej napędowy dla MPK Wrocław - wyjaśniał wtedy rzecznik prasowy Grupy Lotos Adam Kasprzyk.

Reklama

Po ogłoszeniu przez MPK przetargu na dostawę paliwa zainteresowały się trzy firmy: państwowy Orlen, Lotos i jeszcze jedno przedsiębiorstwo. Żadna jednak nie zdecydowała się złożyć oferty. 


- Musimy ponownie ogłosić przetarg mając nadzieję, że tym razem ktokolwiek do niego przystąpi. Co więcej, że nie będzie to tylko jeden oferent, który narzuci odgórnie swoje warunki. I że nie będzie to na pozór ekonomiczna decyzja o politycznym podłożu - mówi prezes wrocławskiego MPK Krzysztof Balawejder. Balawejder przekonuje, że sytuacja w jakiej znalazło się MPK to wynik monopolu na rynku paliw. Wskazywani przez Balawejdera monopoliści - państwowe spółki Orlen i Lotos - nie złożyły jednak ofert w przetargu MPK.

Reklama

Konsekwencją sytuacji na rynku paliw może być dla wrocławian ograniczanie liczby kursów a także podwyżka cen biletów.


Czytaj więcej: Wrocław: Droższe bilety MPK oraz mniej autobusów i tramwajów? "Nie możemy tego wykluczyć"


k

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości