Tragiczny w skutkach wypadek miał miejsce w nocy z soboty na niedzielę na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. 1 osoba zginęła, druga została ranna.
Około godziny 1 w nocy z soboty na niedzielę kierowca jadący peugeotem w stronę autostrady A4, w rejonie węzła Wrocław Zachód, najechał na barierkę ochronną, oddzielającą przeciwległe pasy ruchu.
Auto stanęło w poprzek drogi, tarasując niemal całe dwa pasy. Gdy szofer wysiadł z auta obejrzeć szkody swojego wozu, na pojazd z impetem najechał rozpędzony ford.
Przypomnijmy, że na AOW można poruszać się z dozwoloną prędkością nawet do 140 km/h. Siła uderzenia była tak duża, że peugeota odrzuciło na około 100 metrów do przodu, auto wbiło się też w barierkę i wypadł z niego silnik.
Blisko 50-letni kierowca, który wcześniej opuścił pojazd, najprawdopodobniej został przez niego przygnieciony. Nie miał wielkich szans na przeżycie. Druga z osób - 38-letni pasażer peugeota odniósł obrażenia, ale na szczęście nie są one groźne i został już wypisany ze szpitala.
Do około godziny 4 rano droga była częściowo zablokowana a ruch odbywał się pasem awaryjnym. Teraz prokuratura i policjanci wyjaśnią wszystkie okoliczności tragicznego wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze