Reklama

Apartamentowce zamiast squatu, trwa rozbiórka punkowej osady na Grobli

28/06/2011 00:00

Wagenburg, to najprawdopodobniej ostatni squat i jedyna artystyczna wioska w mieście. Na położonym nad Odrą opuszczonym Kampingu Ślęzy, od 5. lat mieszka kilkanaście osób. Wczoraj deweloper wprowadził na ten teren sprzęt budowlany i rozpoczął rozbiórkę.

Do tej pory Wagenburg był nie tylko miejscem do życia, ale także przestrzenią szeroko pojmowanej kultury niezależnej. To właśnie tu nad brzegiem Odry odbywał się coroczny festiwal Punx Piknik, na który przyjeżdżali ludzie z całej Europy. Na squacie miały miejsce warsztaty cyrkowe, przeglądy kina niezależnego, czy imprezy benefitowe. Na Wagenburgu powstała też koncepcja wioski ekologicznej, mieszkańcy hodowali zwierzęta i uprawiali własny ogród.


 


O tym, że będzie trzeba się wyprowadzić squatersi wiedzieli od kilku miesięcy, ale nikt nie podał im dokładnej daty wyprowadzki. Wjazd o świcie ciężkiego sprzętu całkowicie zaskoczył mieszkańców Wagenburga. Początkowo pojawiła się informacja, że muszą odejść jeszcze tego samego dnia. Przyjaciele squatu zareagowali natychmiast. Umieścili apel na Facebooku:

Reklama



„(...)Jeden budynek został już wyburzony. Prawdopodobnie robią to niezgodnie z przepisami. Jeden robotnik stwierdził, żeby "wezwać jakichś skinów, niech spuszcza im wpier...". Kto może, niech przyjeżdża, im więcej osób tym bezpieczniej! Bierzcie aparaty i kamery, dajcie znać znajomym, konieczny jest pośpiech!”.


Akcja przyniosła efekt, bo dzięki obecności tylu ludzi udało się wynegocjować dłuższy termin na opuszczenie squatu, gdzie Gant Deweloper zbuduje budynek, który będzie pełnił funkcję hotelową.

Reklama

 


W miejscu Wagenburga powstaną tzw. moduły apartamentowe: jedno-,


dwu-, trzy- i czteroosobowe, wyposażone w łazienkę, aneks kuchenny lub osobną kuchnię. Na parterze budynku na gości będzie czekać wielofunkcyjna recepcja oraz bar. Natomiast w kondygnacji podziemnej przewidziany jest garaż wielostanowiskowy oraz pomieszczenia rekreacyjne. Projekt obejmuje również zagospodarowanie terenu, w tym zieleni, chodników, dojazdów, miejsc postojowych oraz przebudowę istniejącego wjazdu.


 


- Cała infrastruktura, która powstawała przez ostatnie 5 lat, to wynik ciężkiej pracy mieszkańców i ich przyjaciół. Wszystko zostało zrobione bez żadnych subwencji, bez pomocy finansowej miasta i bez żadnego wsparcia z zewnątrz. Szkoda że kulturalna stolica Europy, zapomina o takich miejscach, o kulturze alternatywnej, która przez lata istniała we Wrocławiu, dodając mu tym samym kolorytu- mówi Magda, przyjaciółka squatu.

Reklama

 


Squattersi będą się starali znaleźć inne miejsce do życia. Chcą teraz prosić o pomoc w załatwieniu nowej lokalizacji urzędników. Projekt nowego domu dla niezależnych ludzi i alternatywnej kultury jest w trakcie pisania.


Daria Kędzierska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości