– Jest mi przykro, że w sytuacji, w której lekceważone są prawa osób LGBT+ musimy zajmować się takim tematem – mówi artystka Beata "Barrakuz" Śliwińska, której grafika została zarekwirowana przez policję z jednej z wrocławskich pizzerii. I zapowiada, że pieniądze od osób, które pod wpływem tej sytuacji kupiły bądź kupią plakat z grafiką, zostaną przeznaczone na walkę z homofobią.
Artystka o pseudonimie Barrakuz opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odniosła się do kontrowersji wokół jej pracy będącej kolażem obrazu autorstwa znanego Amedeo Modiglianiego i religijnej ikony z Matką Boską.
– Chciałabym napisać, że pojawienie się tej pracy, w tym miejscu, jak i sam pomysł na jej powstanie wcześniej nie miał w żadnym z możliwych zamiarów obrażanie czyichkolwiek uczuć religijnych – czytamy w oświadczeniu Beaty Śliwińskiej.
Artystka podkreśla, że jako twórczyni wizualna jest daleka od jakichkolwiek form agresji, szykanowania czy obrazy kogokolwiek. – Praca, o której jest teraz głośno, to nic innego jak wyraz artystyczny, kolaż, przewrotność i zwykła zabawa związana z udziałem dwóch dzieł malarskich – wyjaśnia.
– Przykro mi, że w czasach, w których przyszło nam dorastać i żyć takie rzeczy stanowią temat sporu – napisała Barrakuz. Nie ukrywa też, że zadziwiło ją, że negliż kobiety z obrazu Modiglianiego wklejony w obraz Matki Boskiej z Gwadelupy wywołuje sensację. Wyjaśnia, że to działanie twórcze.
– Ta sytuacja boli, bo nie rozumiemy się jako społeczeństwo i nie rozróżniamy sztuki od prawdziwego obrazoburstwa. Wtargnięcie policji, przesłuchania i nakazanie zdjęcia plakatu ze ściany to naruszenie również moich praw jako artystki, a także praw osobistych właścicieli lokalu – podkreśla artystka. I dodaje, że jest jej przykro, że „w sytuacji w której lekceważone są prawa osób LGBT+ musimy zajmować się takim tematem/”.
Artystka zwróciła także uwagę na to, że plakat wisiał w tym lokalu od wielu lat, a z właścicielami restauracji połączyła ją sztuka, kolaż i miłość do pizzy. – Życzyłabym, żeby te pozytywne emocje trwały. Nienawiść nigdy nie idzie w parze z życzliwością. Mam nadzieję, że praca wróci na swoje miejsce, gdyż obecnie jest przetrzymywana na czas postępowania karnego. Peace and Love and Pizza – napisała w oświadczeniu.
Barrakuz informuje, że pieniądze od osób, które pod wpływem tej sytuacji kupiły bądź kupią ten plakat, zostaną przeznaczone na walkę z homofobią.
– Policja ostatecznie pozostawiła plakat pod naszą opieką na czas postępowania karnego, ale nie możemy go ponownie powiesić na ścianie w restauracji – napisali na facebookowym profilu lokalu pracownicy Iggy Pizza.
CZYTAJ TEŻ: POLICJA INTERWENIOWAŁA W PIZZERII. GRAFIKA Z MATKĄ BOSKĄ "OBRAŻĄ UCZUCIA RELIGIJNE"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze