To były sceny jak z filmu gangsterskiego. Bandyci najpierw wjechali samochodem w trójkę młodych ludzi, a potem wybiegli z auta i zaatakowali jednego z nich maczetami. 25-letni mężczyzna jest poważnie ranny.
Wszystko działo się w piątek w Radkowie koło Kłodzka. Dopiero dziś o brutalnym napadzie poinformowała policja. Około godzin 15 dwaj bandyci najpierw wjechali volkswagenem w idących poboczem dwóch mężczyzn, w wieku 24 i 25 lat i będącą z nimi 37-letnią kobietę. Następnie wysiedli z auta i dotkliwie ranili 25-latka, uderzając go maczetami. - 25-latek z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala, a powiadomieni o tym zdarzeniu policjanci, natychmiast przystąpili do działania - opowiada Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji. Bandyci uciekli, ale policjanci już po 15 minutach wiedzieli, kim mogą być. Zatrzymano ich w weekend na terenie Śląska. Napastnicy mają 22 i 23 lata.
- Mocny materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie przez funkcjonariuszy pozwolił na przedstawienie w Prokuraturze Rejonowej w Kłodzku zarzutów mężczyznom podejrzewanym o usiłowanie zabójstwa. Doprowadzili oni bowiem celowo do zdarzenia drogowego tzn. potrącenia pojazdem dwóch mężczyzn i kobiety, a także spowodowali ciężkie uszkodzenia ciała 25-latka - dodaje Dutkowiak.
Sąd aresztował napastników na 3 miesiące. Grozi im 25 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze