Jeszcze tylko jeden mecz i Euro 2012 przejdzie do historii. Zaczną się za to rozmowy, czy Polska i poszczególne miasta wykorzystały dostatecznie dobrze szansę rozwoju jaką dawała organizacja mistrzostw? Opinie na pewno będą podzielone. A co sądzą wrocławscy piłkarscy eksperci?
- Moim zdaniem Wrocław wykorzystał szanse jaką dawało Euro, co widać gołym okiem - zaczyna Dariusz Sztylka, były już piłkarz Śląska Wrocław. - Od momentu, kiedy zostaliśmy gospodarzami Euro do dzisiaj wiele się w mieście zmieniło. Wrocław wypiękniał, a już nie mówię o tym, ze powstała obwodnica miasta i wyremontowano Dworzec Główny. To nam zostanie na lata - dodaje.
Dalej komentuje: - Może nie gościliśmy na naszym stadionie wielkich reprezentacji, ale proszę zwrócić uwagę, jak ogromne zainteresowanie wzbudziły te spotkania.
Waldemar Tęsiorowski, były piłkarz i trener wrocławskiego zespołu zauważa: - Zawsze mogło być lepiej. Ale i tak powinniśmy być zadowoleni, bo wykorzystaliśmy swoją szansę. Było o Wrocławiu głośno i to nie tylko w Polsce, ale w Europie. Można tylko żałować, że nie gościliśmy u siebie czołowych drużyn.
W podobnym tonie wypowiadają się niemal wszyscy pytani. Waldemar Prusik, były piłkarz Śląska i kapitan reprezentacji Polski zauważa: - Abstrahując od autostrady, dworca, czy lotniska, wielu ludzi dzięki Euro zobaczyło, że meczami piłkarskimi można się fantastycznie bawić. Nawet jeżeli początkowo nie chcieli w tym uczestniczyć, to później i tak byli wciągani. Obraz kibica-bandyty został zastąpiony kolorowym tłumem rozśpiewanych i życzliwych sobie osób. To powinno zaprocentować większym zainteresowaniem ligowymi meczami.
Jednym z najgorętszych tematów będzie oczywiście Stadion Miejski. Co dalej z gigantem, którego utrzymanie nie kosztuje mało. - Stadion musi żyć - zaznacza już na wstępie Tęsiorowski. - I liczę, że tak będzie. Będzie na nim grał Śląsk i sądzę, że przynajmniej raz, może dwa razy w roku reprezentacja. Poza tym koncerty. I ma być jeszcze ten turniej piłkarski z udziałem zagranicznych klubów. Już więc widać, że coś się tam dzieje, a powinno być tylko lepiej.
Sztylka dodaje: - Wrocław i tak potrzebował nowego stadionu. Trudno sobie wyobrazić takie miasto bez porządnego obiektu futbolowego. Teraz mamy jedną z najnowocześniejszych aren w Europie i powinniśmy to wykorzystać. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe, ale chyba mieć lepiej taki problem niż się wstydzić, że miasto z europejskimi aspiracjami nie ma porządnej areny sportowej.
Prusik zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: - Euro spowodowało, że niemal wszyscy nagle zaczęli się interesować piłką nożną. Część z nich odejdzie od piłki po Euro, ale część zostanie. Szkoda, że Polska tak szybko odpadła, ale i tak uważam, że mistrzostwa mogą i powinny być takim impulsem do rozwoju polskiej i wrocławskiej piłki.
Na koniec rozmowy Tęsiorowski zdradza: - Podczas meczu Polska - Czechy byłem w Rynku z zaproszonymi przeze mnie gośćmi z Gdyni. Byli zachwyceni Wrocławiem. A później zupełnie przypadkowo spotkałem znajomych z Nowego Jorku, którzy przyjechali do Wrocławia specjalne na Euro. Gdyby nie mistrzostwa, pewnie by pojechali gdzie indziej.
A Waszym zdaniem Wrocław wykorzystał szansę na promocję?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze