Wrocławski sąd zdecydował, że prezes fundacji Pro Prawo do życia ma zapłacić 5 tys. złotych grzywny za publiczne wywieszenie antyaborcyjnego billboardu, na którym miały widnieć szczątki ludzkiego płodu. – To wielki sukces – komentują działacze partii Razem, którzy zainicjowali akcję „Z dala od szpitala”, której celem jest walka z szokującymi plakatami wywieszanymi przez aktywistów pro-life.
Działacze partii Razem, która zainicjowała akcję „Z dala od szpitala”, w czwartek zorganizowali konferencję prasową, podczas której skomentowali środowy wyrok wrocławskiego sądu.
– To wielki sukces, najwyższy wymiar kary zasądzony dla jednej osoby – komentuje Chrystian Szpilski, działacz okręgu wrocławskiego partii Razem, który w procesie występował jako oskarżyciel posiłkowy. – Sąd nakazał również publikację wyroku na głównej stronie Pro Prawo do życia, tak aby każdy, kto odwiedza tę stronę, poznał konsekwencje wywieszania tego typu makabrycznych billboardów – dodał.
Politycy lewicy nie kryją zadowolenia z takiego wyroku. – W przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla takich obrazów – tłumaczy Marcelina Zawisza z partii Razem. – To makabryczne, krwawe plakaty, które przekazują nieprawdziwą i nieaktualną wiedzę o aborcji. Niedaleko znajduje się szkoła, ośrodek terapii dzieci i młodzieży, park z placem zabaw, osiedle mieszkaniowe, węzeł przesiadkowy. Do oglądania tego zmuszone są dzieci, kobiety w ciąży zagrożonej, kobiety po poronieniach. Pokazywanie takich obrazów to zwykła przemoc – uważa działaczka.
Członkowie Razem zaznaczają, że wyrok w tej i podobnych sprawach (wcześniej w Opolu) to efekty akcji zapoczątkowanej przez krakowskie działaczki partii, które wraz z prawnikami przygotowały gotowy zestaw dokumentów, dzięki któremu każdy może zgłosić bilbordy z gorszącymi treściami. – Akcja cieszy się ogromnym poparciem w całej Polsce, a nasza strona bardzo pomaga w usuwaniu tych barbarzyńskich obrazów z przestrzeni publicznej. Zgłaszać billboardy mogą wszyscy, do czego oczywiście zachęcam. Pokażmy, że w Polsce nie ma miejsca na szokujące obrazy zakrwawionych szczątków — mówi Dorota Kawęcka, jedna z dwóch inicjatorek akcji.
Środowy wyrok jest nieprawomocny i stronom przysługuje od niego odwołanie do sądu drugiej instancji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze