Reklama

Kilkudziesięciu uchodźców dziennie otrzymuje pomoc w punkcie farmaceutycznym na Wittigowie

31/03/2022 15:10

Część uchodźców, którzy musieli w pośpiechu wyjechać w Ukrainy, była w trakcie leczenia i w nowym miejscu także potrzebuje pomocy farmaceutycznej i medycznej. W tym celu na Wittigowie powstał punkt pomocy farmaceutycznej. Pacjenci, którzy do niego trafiają, mają od kilku do prawie 100 lat. Skarżą się na szereg dolegliwości.

Uchodźcy wojenni z Ukrainy od pierwszych dni agresji Rosji znaleźli schronienie w akademiku Politechniki Wrocławskiej T16 przy ul. Wittiga 4.


Przy biurze meldunkowym w akademiku został otwarty punkt pomocy farmaceutycznej dla uchodźców. Prowadzą go farmaceuci Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z Dolnośląską Izbą Aptekarską.


- Na początku nie było prawie niczego. Żołnierze przynieśli do naszego prowizorycznego gabinetu półki, gdzie postawiliśmy leki przywiezione z własnych aptek. Obecnie jest ich znacznie więcej - opowiada mgr farm. Małgorzata Raginia.

Reklama

Niektórzy przyjeżdżający z ogarniętej wojną Ukrainy są w trakcie leczenia. Znajdując się w obcym miejscu często nie wiedzą, gdzie mogą zgłaszać się po leki i jakie farmaceutyki są dostępne w Polsce. W punkcie farmaceutycznym uchodźcy mogą również otrzymać podstawową pomoc medyczną.


- Średnio dziennie przychodzi do nas około 30 osób. Część z nich chce po prostu porozmawiać. Szczególnie, że przyjechały do nas osoby z Mariupola, Charkowa i Doniecka. Najbardziej zapadł mi w pamięci pacjent z szyną w nodze z pięciorgiem dzieci. Na granicy pozwolono mu przejechać tylko dlatego, że jest jedynym opiekunem swoich pociech - mówi farmaceutka Małgorzata Raginia, która założyła punkt wraz z Katarzyną Rasmus, Ewą Żurawską-Płaksej i Wojciechem Płaksejem.

Reklama

Najmłodszy pacjent, jaki trafił do punktu pomocy farmaceutycznej miał 10 lat, a najstarszy 87. Zwykła procedura wygląda tak, że najpierw pacjenci są badani przez obecnych na miejscu lekarzy. W przeprowadzeniu wywiadu pomagają wolontariusze mówiący po ukraińsku. Pacjenci najczęściej skarżą się na nieżyty gardła, problemy żołądkowe, przeziębienia i osłabienie spowodowane stresem i kilkudniową podróżą do Polski. Trafiały się już także osoby w stanie przedzawałowym czy z hipoglikemią.


- Emocjonalny bagaż jest ogromny, ale cieszymy się, że możemy pomóc. Naszą dewizą jest z resztą to, żeby nikt bez tej pomocy nie wyszedł - czy to leków, informacji, diagnozy wstępnej, badania ciśnienia, glukozy - mówi dr Ewa Żurawska-Płaksej, z Wydziału Farmaceutycznego z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.


k

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości