Reklama

Kongres Kultury: organizacja na plus, ale odpowiedzi na kluczowe pytania brak

12/09/2011 00:00

Organizacyjnie zakończony w niedzielę Kongres Kultury z czystym sumieniem można nazwać Europejskim – nie tylko nie daliśmy plamy, ale także nas chwalono. A że w debatach wyszło na jaw, że żyjemy w czasach, gdy większość kluczowych dla tematyki kongresu pojęć nie może zostać zdefiniowana, bowiem właśnie się definiuje - trudno. Najwyraźniej nie było to przełomowe wydarzenie przenoszące europejską kulturę z XX w XXI wiek.

- Świat stanął na głowie, oto kongres trwa i trwać będzie, a ja go uroczyście zamykam - powiedział w niedzielne południe Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. I choć, zapewne przypadkowo, to właśnie tymi słowami najtrafniej podsumował goszczące przez ostatnie cztery dni w naszym mieście wydarzenie.



Continuum to słowo najlepiej oddające kongresowe rozważania. To zwykle ono stało na końcu każdego wywodu myślowego podczas debat. Za każdym razem było także źródłem pewnego niepokoju i niedosytu.



Przed rozpoczęciem kongresu, a nawet podczas jego inauguracji słyszeliśmy wielokrotnie, że zamknie on w europejskiej kulturze XX wiek, a wprowadzi ją w świat XXI-wieczny definiowany przez Web 2.0.

Jeśli ktoś w te słowa uwierzył – to się rozczarował. W dyskusjach okazało się bowiem, że żyjemy w czasach, gdy większość kluczowych dla tematyki kongresu pojęć nie może zostać zdefiniowana, bowiem właśnie się definiuje. Czyli wiemy, że nic nie wiemy – i nic nazwać nie możemy, bo zjawiska trwają. Oto jesteśmy zawieszeni w pustce, w której aż roi się od pytań bez odpowiedzi oraz pojęć wymagających, jeśli nie definicji, to przynajmniej redefinicji.



Dyskusje były owszem, bardzo ciekawe, ale nazbyt często odchodziły od sformułowanych w tytule panelu zagadnień. Zapowiadane, jako nowatorskie, tematy niestety rozmywały się w ogólnej dyskusji, która w wielości wątków trochę przypominała telenowelę. I tak współczesny chaos okazał się przyczółkiem dla bezpiecznego continuum, o którym jeszcze mówić nie można, bo przecież właśnie się dzieje.



Na pocieszenie – wszyscy zagraniczni (i nie tylko) goście byli pod wrażeniem tego, jak kongres został zorganizowany. Pomimo takich drobiazgów, jak to, że w chwili startu nie wszystko było zapięte na ostatni guzik, możemy być pewni tylko jednego: europejskie było to, co Wrocław zrobił i pokazał. I z tego należy się cieszyć.



Otwarcie Europejskiego Kongresu Kultury

Drugi dzień Europejskiego Kongresu Kultury

Pokaz Briana Eno na Pergoli

Płonąca Wyspa Słodowa - Pokaz Groupe F


js,bk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości