Organizacyjnie zakończony w niedzielę Kongres Kultury z czystym sumieniem można nazwać Europejskim – nie tylko nie daliśmy plamy, ale także nas chwalono. A że w debatach wyszło na jaw, że żyjemy w czasach, gdy większość kluczowych dla tematyki kongresu pojęć nie może zostać zdefiniowana, bowiem właśnie się definiuje - trudno. Najwyraźniej nie było to przełomowe wydarzenie przenoszące europejską kulturę z XX w XXI wiek.
- Świat stanął na głowie, oto kongres trwa i trwać będzie, a ja go uroczyście zamykam - powiedział w niedzielne południe Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. I choć, zapewne przypadkowo, to właśnie tymi słowami najtrafniej podsumował goszczące przez ostatnie cztery dni w naszym mieście wydarzenie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze