Niemal w piątkowe południe na lotnisku im. Mikołaja Kopernika we Wrocławiu wyląduje samolot z reprezentacją Polski na pokładzie. Z lotniska kadra przejedzie do hotelu.
Dokładnie o godz. 11.50 na Strachowicach ma wylądować samolot Polaków. Stamtąd ekipa trenera Franciszka Smudy ma pojechać specjalnym autokarem UEFA w asyście policji to tzw. hotelu transferowego, wytypowanego przez piłkarskich działaczy, gdzie będzie przebywała do niedzieli.
To hotel Park Plaza przy ulicy Drobnera. Kwadrans po godzinie 12, pod obiektem reprezentację oficjalnie powita prezydent Wrocławia - Rafał Dutkiewicz. To ma być również czas dla fotoreporterów i operatorów kamer na zrobienie zdjęć biało-czerwonym.
W sobotę o godz. 20.45 Polska zagra z Czechami na Stadionie Miejskim przy alei Śląskiej. To będzie ostatni mecz grupy A, po którym wszystko będzie już jasne. Polakom promocję do ćwierćfinałów da tylko i wyłącznie triumf nad kadrą naszych południowych sąsiadów. Każdy inny rezultat eliminuje nas z turnieju.
Może się okazać, że nawet nie doznając goryczy porażki na Euro, ale ciułając jedynie po jednym oczku za remisy, biało-czerwoni nie zagrają w kolejnej fazie.
W lepszej sytuacji są Czesi, bo teoretycznie do awansu może wystarczyć im tylko remis. Wszystko zależy jednak o wyniku drugiego pojedynku Rosji z Grecją rozgrywanego o tej samej porze na Stadionie Narodowym w Warszawie.
W międzyczasie - w piątek około godz. 20 - Polacy będą jeszcze trenować na arenie na Pilczycach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze