To odpowiedź polityka Platformy Obywatelskiej na plany wprowadzenia nowego regulaminu obowiązującego we wrocławskich parkach. Michał Jaros pomysłowi Zarządu Zieleni Miejskiej mówi „nie” i w zamian proponuje połączenie Wyspy Słodowej z Tamką kładką dla pieszych. Dzięki niej na Wyspie Słodowej ma być bezpieczniej.
Zaraz po ujawnieniu planów wprowadzenia nowego regulaminu we wrocławskich parkach i na Wyspie Słodowej, zakazującego m.in. grillowania, palenia papierosów i picia alkoholu sprzeciw na swoim blogu wyraził Michał Jaros. Poseł PO chce bronić przede wszystkim swobody panującej na Wyspie Słodowej.
- Wyspa Słodowa jest enklawą wolności, miejscem, którego inne miasta nam zazdroszczą. Dlatego jestem przeciwny pomysłom Zarządu Zieleni Miejskiej, który chce to zmienić – podkreśla Michał Jaros.
Na tym nie koniec. Politycy PO idą krok dalej i proponują w zamian pakiet dla wrocławskich terenów zielonych, który ma opierać się na dwóch głównych postulatach. Pierwszy to budowa kładki dla pieszych, która połączy Wyspę Tamkę z Wyspą Słodową.
- Stworzyłoby to połączenie między Starym Miastem a Nadodrzem, ożywiło ulicę Szewską i poprawiło bezpieczeństwo imprez masowych organizowanych na Wyspie Słodowej – tłumaczy Michał Jaros.
Politycy PO przypominają, że koszt budowy kładek łączących Wyspę Słodową z Drobnera i Wyspą Piasek wyniósł w 2003 roku odpowiednio 1,8 i 1,64 mln złotych i szacują, ze budowa obecnej przeprawy kosztowałaby około 4 mln złotych.
Interpelację w tej sprawie ma napisać do prezydenta Wrocławia radny PO Krzysztof Bramorski. Politycy chcą, by projekt budowy kładki wpisano do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego miasta.
- Pomysł kolejnych ograniczeń i zakazów to nie jest dobra droga. W Gdańsku z tego zrezygnowano i wspólnie opracowano koncepcję wykorzystania przestrzeni publicznej. My też chcemy pokazać, że kulturalny grill w parku czy wypicie butelki piwa nie jest niczym negatywnym – tłumaczy Krzysztof Bramorski.
Drugim elementem pakietu dla wrocławskiej zieleni ma być pozytywne wykorzystanie potencjału wielkich imprez, które odbędą się we Wrocławiu.
- Chodzi przede wszystkim o Igrzyska Sportów Nieolimpijskich w 2017 r. i Europejską Stolicę Kultury 2016. Chcemy wciągnąć wrocławian do interakcji kulturalnych i sportowych, które mogłyby się odbywać właśnie we wrocławskich parkach. Prowadziłyby je organizacje pozarządowe do spółki z magistratem – tłumaczy Michał Jaros.
Przypomnijmy, że swój sprzeciw wobec nowego regulaminu wyrazili też wrocławscy politycy Ruchu Palikota i Nowej Prawicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze