Od poniedziałku we wszystkich przychodniach POZ w Polsce miały pojawić się darmowe testy combo, umożliwiające podczas jednego badania odróżnić zakażenie Covid-19, wirusem grypy albo RSV. Ale to tylko teoria. W przychodniach testów nadal nie ma, a lekarze nie mają pojęcia, kiedy je dostaną.
Od 9 stycznia poradnie POZ miały wykonywać bezpłatne testy combo, czyli testy trzy w jednym wykrywające zakażenie wirusem grypy, koronawirusem, lub wirusem RSV. Lekarz rodzinny na podstawie oceny zdrowia miał zlecać pacjentowi wykonanie bezpłatnego testu. W czwartek, 5 stycznia, minister zdrowia Adam Niedzielski wydał rozporządzenie, dzięki któremu stały się świadczeniami gwarantowanymi w podstawowej opiece zdrowotnej. - Rozporządzenie umożliwia wykonanie u lekarza rodzinnego testu, który zidentyfikuje, z którym wirusem mamy do czynienia, czy jest to wirus grypy, koronawirus czy wirus RSV - podkreślał szef resortu zdrowia.
Ale to na razie fikcja. Darmowych testów we wrocławskich przychodniach nie ma.
- Jesteśmy na etapie zamówienia testów - mówi nam kierownik Przychodni Grabiszyn Jolanta Zajączkowska. - Niestety, nie znamy jeszcze konkretnej daty, kiedy do nas dotrą - przyznaje.
Podobnie jest w Dolnośląskim Centrum Medycznym - przychodni DOLMED we Wrocławiu. Tutaj także bezpłane testy combo wciąż nie dotarły i nie wiadomo, kiedy można się ich spodziewać.
Anna Szewczuk-Łebska, rzeczniczka Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ przekazała, że Narodowy Fundusz Zdrowia tylko pośredniczy w całym procesie. - Zajmujemy się tylko umożliwieniem pozyskania testów, nie dostarczamy ich do przychodni - mówi. - Za to odpowiadają poszczególne placówki. Mam nadzieję, że wkrótce zostaną dostarczone - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze