Duchota, skwar, upał, ukrop - takimi określeniami wrocławianie najczęściej określają jazdę autobusami i tramwajami, gdy temperatura powietrza rośnie powyżej 30 stopni. Cześć pojazdów komunikacji miejskiej ma klimatyzację, ale nawet w tych wozach nie zawsze można poczuć chłód.
Niestety nawet nie wszystkie najnowsze poazdy w taborze Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego - mercedesy i skody są klimatyzowane. Te, które są wyposażone w klimatyzację – są oznaczone piktogramami.
– Jeśli pasażer ma jakieś uwagi do działania klimatyzacji, prosimy, by odnotował numer pojazdu (oczywiście uprzednio sprawdzając czy ma on piktogram świadczący o tym, że jest klimatyzowany) i zgłosił w MPK – pojazd najszybciej jak to możliwe przejdzie przegląd pod tym kątem na zajezdni – informuje Agnieszka Korzeniowska, rzeczniczka prasowa MPK.
– Prosimy jednak, by zwrócić uwagę na fakt, iż nie można się spodziewać, że klimatyzacja w autobusie czy w tramwaju będzie tak wydajna, jak w samochodzie osobowym czy kawiarni. Pojazd często się zatrzymuje, otwiera drzwi i to powoduje, że czasem nie jest w stanie osiągnąć takich parametrów, jakbyśmy sobie tego życzyli – tłumaczy Agnieszka Korzeniowska.
W klimatyzację wyposażone są: Skody 19 T – 31 sztuk oraz Mercedesy Citaro – 33 sztuki. Część pasażerów w tych wozach otwiera niestety okna, co powoduje, że ciepłe powietrze stale dostaje się do środka. Kierowcy i motorniczowie apelują by tego nie robić, ale nie wszyscy stosują się do tych zaleceń. W MPK rozważano nawet by okna zaryglować, ale pomysł ostatecznie upadł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze