Koniec wakacji to tradycyjnie czas, gdy na rynku wynajmu mieszkań obserwujemy ożywienie. Do akcji wkraczają studenci, którzy zaczynają szukać lokum na nadchodzący rok akademicki. W tym roku wynajmując „cztery ściany” można zarobić więcej niż w 2011 – to efekt niższych cen zakupu mieszkań, które we Wrocławiu spadły aż o 9 procent.
Jak co roku o tej porze, rynek najmu mieszkań w miastach akademickich wkracza w fazę cyklicznego ożywienia. Spadek cen zakupu w połączeniu ze stabilizacją cen najmu powoduje, że w tym roku wynajmowanie mieszkań może być bardziej opłacalne niż w zeszłym. Przyjrzeliśmy się, jak dokładnie wygląda sytuacja we Wrocławiu.
Na wynajmie zarobimy więcej
Z danych Home Broker wynika, że w stolicy Dolnego Śląska średnia cena wynajmu dwupokojowego mieszkania wynosi 1738 złotych, a trzypokojowego – 2215 złotych. Przed rokiem przeciętne ceny ofertowe były znacznie wyższe (o około 6-7%) niż dziś.
- Jeszcze rok temu za najem lokalu dwupokojowego właściciel lokalu we Wrocławiu chciał przeciętnie 1851 zł miesięcznie, a w przypadku "trójki" było to 2404 zł. W tym horyzoncie czasowym korekta cen zakupu mieszkań we Wrocławiu była większa (9%), a co za tym idzie osoba, która w tym roku zdecyduje się na zakup mieszkania na wynajem może liczyć na wyższą rentowność niż przed rokiem. Podczas gdy w 2012 roku można ją szacować na 6,2 - 6,5%, to rok temu byłoby to od 6,1 do 6,3% - komentuje Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości.
Przeciętna cena ofertowa zakupu mieszkania we Wrocławiu to 320 222 złotych w przypadku dwupokojowych mieszkań i 427 588 złotych dla trzypokojowych.
Więcej za lokum trzeba zapłacić w Warszawie i Krakowie, a także w Gdańsku (tylko w przypadku mieszkań dwupokojowych) i Gdyni (mieszkania 3-pokojowe). W pozostałych badanych miastach jest taniej (patrz tabelka).
Jeśli chodzi o rentowność wynajmu, stolica Dolnego Śląska plasuje się w środku stawki. Najbardziej opłaca się wynajmować mieszkania w Lublinie (rentowność na poziomie 7,4 proc.), najmniej – w Krakowie.

Studenci wolą tańsze
Największą grupą, która na przełomie sierpnia i września szuka mieszkania do wynajęcia są w naszym mieście tradycyjnie studenci. Chcąc ograniczyć koszty utrzymania wybierają oni relatywnie tańsze lokale. Zgodnie z danymi Home Broker żacy celują zazwyczaj w lokale o jedną czwartą tańsze od średniej rynkowej.
- Najczęściej wrocławscy studenci poszukują dwupokojowych mieszkań z oddzielną kuchnią o niedużym metrażu, około 40 m2. Duży popyt jest także na mieszkania trzypokojowe również z oddzielną kuchnią. Mieszkania dwu- i trzy pokojowe stanowią najbardziej optymalne rozwiązanie dla studentów, rozkładających koszty najmu na kilka osób – tłumaczy Tomasz Gutowski, szef wrocławskiego oddziału Home Broker.
W porównaniu z poprzednimi latami, zyskał na znaczeniu standard mieszkania.
- Studenci oczekują mieszkań odświeżonych, z niezbędnym do codziennego funkcjonowania sprzętem AGD (pralka, a w większych mieszkaniach 3-4 pokojowych także zmywarka), miło jeśli w kuchni są podstawowe naczynia. W mieszkaniu powinno też być łóżko czy biurko. Jeśli 3 osoby chciałyby mieszkać w mieszkaniu 2-pokojowym, a są tylko 2 łóżka to proszą właściciela żeby dokupił – dodaje Tomasz Gutowski.
Co raczej nikogo nie zdziwi, wrocławscy studenci najchętniej wynajmują mieszkania blisko wyższych uczelni. Największym zainteresowaniem cieszą się okolice placu Grunwaldzkiego (niedaleko jest Politechnika Wrocławska, Akademia Medyczna i Uniwersytet Przyrodniczy). Drugą najbardziej pożądaną lokalizacją są Krzyki (Uniwersytet Ekonomiczny).
- Sporo tanich mieszkań jest też w okolicach Rynku, mieszkania trzymają cenę i jest duży popyt na najem. Ma na to wpływ położony nieopodal Uniwersytet Wrocławski – tłumaczy Tomasz Gutowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze