Reklama

Nowa mieszkanka zoo. Jest bardzo wytrzymała i pluje... jedzeniem [ZDJĘCIA]

26/11/2021 13:37

Ma długą szyję, wielkie oczy, jest bardzo wytrzymały i szybki, a do tego pluje na odległość, ale nie śliną, tylko... przeżutym jedzeniem. To cechy gatunku, którego przedstawicielka przyszła niedawno na świat we wrocławskim zoo.

Gwanako andyjska przyszła na świat 13 listopada. – Opiekunowie wybrali jej imię jednego z solenizantów tego dnia w wersji żeńskiej – Stasia. Niespełna dwutygodniowa samiczka to żywe srebro. Wciąż trzyma się blisko matki, ale nie przeszkadza jej to brykać i biegać, a nawet zaczepiać i gonić nandu – mówi Joanna Kij, specjalistka ds. marketingu z wrocławskiego zoo.

Tamtejszy opiekun zwierząt Łukasz Karolik wyjaśnia, że do niedawna obie mieszkające w ogrodzie zoologiczny czym samice rodziły maluchy, ale jedna z nich – Asiula – osiągnęła już wiek seniorki. –Dbamy o to, by była w doskonałej kondycji, ale najlepszym środkiem odmładzającym jest maluch na wybiegu. Dlatego te narodziny to dla nas podwójna radość. Proszę samemu przyjść i zobaczyć. Nasze gwanako mieszkają na całorocznym wybiegu, na wprost Rancza, więc można je odwiedzić w każdej chwili, nawet w Wigilię, czy Sylwestra – zachęca Karolik.

Co ciekawe dawne, wielkie cywilizacje Ameryki Południowej zawdzięczały swój rozwój między innymi gwanako, lamom, alpakom i wikuniom. To dzięki nim podróżowano na duże odległości, przewożono towary, pozyskiwano od nich wełnę, skóry, mleko i mięso, a odchody służyły im jako opał.

Współcześnie gwanako ogrywają inną rolę. Ich wełna uważana jest za jedną z najdelikatniejszych na świecie, do tego najcieplejszych i najlżejszych. Zwiera też śladowe ilości tłuszczu zwierzęcego, który wywołuje alergie u ludzi. Z tego powodu pościel, koce czy kołdry z wełny gwanako są cenione przez osoby uczulone na wyroby z wełny owczej. – Polityka ochrony tego gatunku w Argentynie, gdzie żyje 85% gwanako, utrudniająca jego wykorzystanie na skalę globalną. Inne to mała ilość runa pozyskiwana z jednego zwierzęcia w porównaniu chociażby do alpak oraz to, że nie udomowiono ich i żyją dziko. W efekcie za sweterek z wełny gwanako przyjdzie nam zapłacić nawet 2000 zł, a niewielki pled z mieszaniny wełny gwanako z alpaką 1500 – wyjaśnia Joanna Kij.


Dziki, górski „wielbłąd”


Gwanako andyjskie to gatunek należący do wielbłądowatych, ale pochodzi z Ameryki Południowej i jest przodkiem lamy. Zamieszkuje głównie tereny położone wysoko w Andach (do 5.000 m n.p.m.), gdzie panują surowe warunki. W sytuacjach zagrożenia ratuje się ucieczką, biegnąc z prędkością nawet 55 km na godzinę. Gdy ucieczka nie jest możliwa, jego pierwszą reakcją obronną jest plucie, ale nie śliną, tylko zawartością pierwszego z trzech żołądków. – Choć nie należy to do przyjemności, to na szczęście wydzieliny jest mało i składają się na nią jedynie pojedyncze kawałki przeżutego jedzenia – powiedziała Kij.


mh/mat.pras.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości