Reklama

Odkrywamy Wrocław: Biurowiec Hansa Poelziga

19/08/2012 00:00

Jedno z najlepszych dzieł tego architekta, którego dynamiczna kariera radcy budowlanego, scenografa teatralnego i filmowego, wykładowcy i dyrektora Państwowej Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu załamała się, jak wiele ówczesnych karier, w 1933 roku.

To dzięki Poelzigowi uczelnia, która uzyskała w 1913 status akademii królewskiej, stała się jedną z najbardziej postępowych w Niemczech i została później nazwana „Bauhausem przed Bauhausem”. W samym Wrocławiu Hans Poelzig był również autorem kilku kamienic przy Sztabowej i Sudeckiej, Pawilonu Czterech Kopuł, Pergoli i betonowych wiaduktów przy Hali Stulecia.


 


Budynek, który jest wręcz ikoną i kwintesencją jego stylu, niełatwo jest znaleźć, chodząc po Wrocławiu głównymi traktami staromiejskimi. Zlokalizowany na skrzyżowaniu ulicy Ofiar Oświęcimskich z ulicą Łaciarską, zwraca uwagę swoją łukowato wygiętą fasadą i nadwieszonymi piętrami nad ulicą. Powstał w 1912 roku dla spółki Junkernstraße-Baugesellschaft m.b.H i był najbardziej nowatorskim obiektem handlowo-biurowym w tym czasie.

Reklama

 

 


Charakteryzował się otwartymi, pozbawionymi dekoracji wnętrzami, które umożliwiały dowolne kształtowanie przestrzeni i adaptowanie jej do potrzeb wymagających użytkowników. Bardzo ekonomiczna żelbetowa konstrukcja szkieletowa i ekspresyjne elewacje o cechach funkcjonalistycznych i konstruktywistycznych stanowiły niedościgniony wzór dla przyszłych, wielofunkcyjnych domów towarowych.


 


W pierwszym projekcie tego budynku, wykonanym przez Poelziga w 1911 roku, dostrzec można odmienną od zrealizowanej koncepcję rytmiki elewacji. Proponowane na początku podziały wertykalne, akcentujące istnienie pionowych, wielopiętrowych ram, ustąpiły podziałom horyzontalnym, w których ramy te dyskretnie cofnięto i zamaskowano pasmowymi gzymsami międzypiętrowymi.

Reklama

 


Na parterze budynku mieściły się sklepy, w tym pierwszy w mieście sklep firmy Elektrolux, oraz kino „Ukraina”. Dwa pierwsze piętra mieściły biura właściciela, a na trzecim i czwartym piętrze funkcjonowała miejska szkoła kupiecka dla chłopców i dziewcząt. Po II wojnie światowej dobudowano ostatnie piętro i zmieniono dach. Swoje siedziby miały tu rozmaite instytucje: Miastoprojekt-Wrocław, bank (od 1992 roku III Oddział Banku Zachodniego SA, później BZ WBK), Teatr Pantomimy, Klub Studencki „Pałacyk” (przeniesiony tymczasowo z ulicy Kościuszki na czas remontu macierzystej siedziby) i Prokuratura Apelacyjna. Niedawno budynek odczyszczono i uzupełniono ubytki w elewacji.

Reklama

 


W architekturze budynku dostrzec można inspiracje twórczością Louisa Sullivana, zwanego „ojcem wieżowców” bądź „ojcem modernizmu” i całej szkoły chicagowskiej. Pierwszy raz tak konsekwentnie zastosowane w architekturze wrocławskiej horyzontalne podziały elewacji stały się późnej charakterystyczne dla nowoczesnych fasad gmachów użyteczności publicznej w latach 20. XX wieku.


 



Niezrealizowany projekt fasady z dominacją pionowych podziałów elewacji, fot. Wratislaviae Amici


 


Poza wyeksponowaniem surowego betonu, dużymi, przeszklonymi witrynami w parterze i wielkimi, trójdzielnymi oknami na wyższych piętrach – w skromnym detalu elewacji dostrzec można wątki zaczerpnięte z tradycyjnej sztuki śląskiej. Szczególnie charakterystyczne są podcięcia u podstaw filarów, wywodzące się z tradycyjnych technik ciesielskich. Resztę dekoracji stanowią geometryczne głowice słupów i ażurowa balustrada płytkiego tarasu, obiegająca cofniętą piątą kondygnację.

Reklama

 


Wiele dzieł Poelziga nie zachowało się, np. Wieża Górnośląska w Poznaniu (w jej miejscu stoi obecnie pawilon „Iglica”) lub Teatr Wielki w Berlinie (Großes Schauspielhaus). W samym Berlinie podziwiać wciąż można kino „Babylon” przy Rosa-Luxemburg-Platz i budynek radia Haus des Rundfunks przy Masurenallee. Najbardziej monumentalnym dziełem Poelziga jest biurowiec IG Farben we Frankfurcie nad Menem z lat 1928–1929 (obecnie budynek Uniwersytetu im. Goethego).


 



Jeden z niezrealizowanych projektów koncepcyjnych Poelziga z 1928 roku. Zabudowa narożnika ulicy Świdnickiej i Podwala – Dom Handlowy „Tietz”. Fot. Wratislaviae Amici

Reklama

 


Poelzig nie utożsamiał się z żadnym ruchem – twierdził, że znajduje się „gdzieś pomiędzy” i realizuje się w architekturze, sztuce, malarstwie, w projektowaniu mebli, ceramiki, porcelany, a nawet scenografii filmowej i teatralnej. Pozostaje się tylko cieszyć, że mógł on realizować się we Wrocławiu i pozostawił po sobie takie dzieła, jak Pergola czy opisany dziś budynek handlowo-biurowy przy ulicy Ofiar Oświęcimskich.


 


----------------


 


W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

Reklama

 


Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.


 


Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.


Wojciech Prastowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości