Jedno z najlepszych dzieł tego architekta, którego dynamiczna kariera radcy budowlanego, scenografa teatralnego i filmowego, wykładowcy i dyrektora Państwowej Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu załamała się, jak wiele ówczesnych karier, w 1933 roku.
To dzięki Poelzigowi uczelnia, która uzyskała w 1913 status akademii królewskiej, stała się jedną z najbardziej postępowych w Niemczech i została później nazwana „Bauhausem przed Bauhausem”. W samym Wrocławiu Hans Poelzig był również autorem kilku kamienic przy Sztabowej i Sudeckiej, Pawilonu Czterech Kopuł, Pergoli i betonowych wiaduktów przy Hali Stulecia.
Budynek, który jest wręcz ikoną i kwintesencją jego stylu, niełatwo jest znaleźć, chodząc po Wrocławiu głównymi traktami staromiejskimi. Zlokalizowany na skrzyżowaniu ulicy Ofiar Oświęcimskich z ulicą Łaciarską, zwraca uwagę swoją łukowato wygiętą fasadą i nadwieszonymi piętrami nad ulicą. Powstał w 1912 roku dla spółki Junkernstraße-Baugesellschaft m.b.H i był najbardziej nowatorskim obiektem handlowo-biurowym w tym czasie.
Charakteryzował się otwartymi, pozbawionymi dekoracji wnętrzami, które umożliwiały dowolne kształtowanie przestrzeni i adaptowanie jej do potrzeb wymagających użytkowników. Bardzo ekonomiczna żelbetowa konstrukcja szkieletowa i ekspresyjne elewacje o cechach funkcjonalistycznych i konstruktywistycznych stanowiły niedościgniony wzór dla przyszłych, wielofunkcyjnych domów towarowych.
W pierwszym projekcie tego budynku, wykonanym przez Poelziga w 1911 roku, dostrzec można odmienną od zrealizowanej koncepcję rytmiki elewacji. Proponowane na początku podziały wertykalne, akcentujące istnienie pionowych, wielopiętrowych ram, ustąpiły podziałom horyzontalnym, w których ramy te dyskretnie cofnięto i zamaskowano pasmowymi gzymsami międzypiętrowymi.
Na parterze budynku mieściły się sklepy, w tym pierwszy w mieście sklep firmy Elektrolux, oraz kino „Ukraina”. Dwa pierwsze piętra mieściły biura właściciela, a na trzecim i czwartym piętrze funkcjonowała miejska szkoła kupiecka dla chłopców i dziewcząt. Po II wojnie światowej dobudowano ostatnie piętro i zmieniono dach. Swoje siedziby miały tu rozmaite instytucje: Miastoprojekt-Wrocław, bank (od 1992 roku III Oddział Banku Zachodniego SA, później BZ WBK), Teatr Pantomimy, Klub Studencki „Pałacyk” (przeniesiony tymczasowo z ulicy Kościuszki na czas remontu macierzystej siedziby) i Prokuratura Apelacyjna. Niedawno budynek odczyszczono i uzupełniono ubytki w elewacji.
W architekturze budynku dostrzec można inspiracje twórczością Louisa Sullivana, zwanego „ojcem wieżowców” bądź „ojcem modernizmu” i całej szkoły chicagowskiej. Pierwszy raz tak konsekwentnie zastosowane w architekturze wrocławskiej horyzontalne podziały elewacji stały się późnej charakterystyczne dla nowoczesnych fasad gmachów użyteczności publicznej w latach 20. XX wieku.

Niezrealizowany projekt fasady z dominacją pionowych podziałów elewacji, fot. Wratislaviae Amici
Poza wyeksponowaniem surowego betonu, dużymi, przeszklonymi witrynami w parterze i wielkimi, trójdzielnymi oknami na wyższych piętrach – w skromnym detalu elewacji dostrzec można wątki zaczerpnięte z tradycyjnej sztuki śląskiej. Szczególnie charakterystyczne są podcięcia u podstaw filarów, wywodzące się z tradycyjnych technik ciesielskich. Resztę dekoracji stanowią geometryczne głowice słupów i ażurowa balustrada płytkiego tarasu, obiegająca cofniętą piątą kondygnację.
Wiele dzieł Poelziga nie zachowało się, np. Wieża Górnośląska w Poznaniu (w jej miejscu stoi obecnie pawilon „Iglica”) lub Teatr Wielki w Berlinie (Großes Schauspielhaus). W samym Berlinie podziwiać wciąż można kino „Babylon” przy Rosa-Luxemburg-Platz i budynek radia Haus des Rundfunks przy Masurenallee. Najbardziej monumentalnym dziełem Poelziga jest biurowiec IG Farben we Frankfurcie nad Menem z lat 1928–1929 (obecnie budynek Uniwersytetu im. Goethego).

Jeden z niezrealizowanych projektów koncepcyjnych Poelziga z 1928 roku. Zabudowa narożnika ulicy Świdnickiej i Podwala – Dom Handlowy „Tietz”. Fot. Wratislaviae Amici
Poelzig nie utożsamiał się z żadnym ruchem – twierdził, że znajduje się „gdzieś pomiędzy” i realizuje się w architekturze, sztuce, malarstwie, w projektowaniu mebli, ceramiki, porcelany, a nawet scenografii filmowej i teatralnej. Pozostaje się tylko cieszyć, że mógł on realizować się we Wrocławiu i pozostawił po sobie takie dzieła, jak Pergola czy opisany dziś budynek handlowo-biurowy przy ulicy Ofiar Oświęcimskich.
----------------
W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.
Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.
Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze