Reklama

Odkrywamy Wrocław: Dawne Prezydium Policji

15/07/2012 00:00

W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się kolejnemu reprezentacyjnemu gmachowi, wybudowanemu pod koniec lat 20. XX wieku. Zlokalizowany przy Podwalu – jest obecnie siedzibą Komendy Wojewódzkiej Policji.

Wybudowano go w latach 1926-28 na terenie dawnego ogrodu należącego do wpływowej rodziny śląskich bankierów. Podobnie jak w przypadku gmachu banku pocztowego, opisywanego w zeszłym tygodniu, grunt pod budynek musiał zostać wzmocniony betonowymi palami, których w tym przypadku wbito ponad dwa i pół tysiąca.


 


Autorem projektu koncepcyjnego był architekt Rudolf Fernholz, ten sam który w latach 1929-1932 zaprojektował gmach dawnej Akademii Pedagogicznej przy koszarach Salvisberga, o których wspominaliśmy na początku roku. Nasuwa się tutaj refleksja, że Wrocław ma szczęście do monumentalnych budynków użyteczności publicznej, które w większości przypadków zachowują ciągłość funkcjonalną.

Reklama

 

 


Gmach dawnego Prezydium Policji zajmuje cały kwartał między Podwalem, ulicą Łąkową, Franciszka Druckiego-Lubeckiego i Muzealną. Kiedyś jego sąsiedztwo stanowiły równie eleganckie budynki, z których zachował się jedynie gmach sądu okręgowego i aresztu śledczego, opisywany w ramach cyklu kilka miesięcy temu. Nie ocalała natomiast Nowa Synagoga przy ul. Łąkowej oraz Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych na placu Muzealnym.


 


Siedziba Komendy Wojewódzkiej Policji to prawie sto tysięcy metrów sześciennych kubatury i pięćset dziewięćdziesiąt okien, których liczba została ściśle określona w projekcie. Autorami projektu realizacyjnego byli architekci z biura Pruskiego Zarządu Budownictwa Lądowego. Zgodnie z ówczesnymi wytycznymi – jednemu szeregowemu urzędnikowi przysługiwało jedno okno, kierownik miał prawo do dwóch, a naczelnik policji do trzech okien.

Reklama

 


Budynek ma pięć pięter i pięć wewnętrznych dziedzińców, a każda z czterech elewacji gmachu ma nieco innych charakter. Najbardziej monumentalna i reprezentacyjna jest fasada od strony Podwala. Główne wejście podkreślone jest portykiem z czterema gigantycznymi filarami o wysokości ponad trzynastu metrów. Ozdobione są sześcioma ponadnaturalnej wielości rzeźbami postaci ludzkich, przypominających wojowników rzymskich. Ich autorem jest Felix Kupsch – ten sam, który przyozdobił płaskorzeźbami budynek banku pocztowego, opisywany w zeszłym tygodniu.

Reklama

 


W opinii wielu turystów Wrocław potrafi zachwycić ilością wielu oryginalnych budowli, z których całkiem sporo charakteryzuje się ceglaną fasadą. W przypadku gmachu Komendy Wojewódzkiej Policji, który można zaliczyć stylistycznie do północnoniemieckiego ekspresjonizmu, jest to okładzina z niebieskofioletowej cegły klinkierowej. Ciekawostką jest fakt istnienia w latach 1936-45 na piątym piętrze tego budynku muzeum policyjnego dostępnego dla publiczności.


 


Bogato zdobione wnętrza gmachu utrzymane są w stylu art déco. Szczególnie zachwyca główny hol, wykończony malachitową, glazurowaną ceramiką. Do kwietnia 1991 roku pośrodku holu na wysokim postumencie stało odlane z brązu popiersie Feliksa Dzierżyńskiego. Jak informuje tabliczka na jednej z elewacji w latach 1945-56 gmach ten był „katownią Urzędu Bezpieczeństwa”.

Reklama

 


Z budynkiem dawnego Prezydium Policji wiąże się wiele ciekawych historii. Jego wnętrza grały areszt w filmie kryminalnym Marka Piwowskiego pt. „Przepraszam, czy tu biją?” z 1976 roku. W powieściach Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku również występuje ów gmach, ale jako drugie – nowe Prezydium Policji. Wcześniejsza siedziba policji państwowej, w której Mock zaczął pracę w 1909 roku, mieściła się przy ulicy Szewskiej 49 (obecnie znajduje się tam Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego).

Reklama

 



Hol Komendy Wojewódzkiej Policji w 2001 roku, fot. Wratislaviae Amici


 


Na koniec warto wspomnieć o legendach związanych z podziemnymi kondygnacjami gmachu. Niektórzy uważają, że piwnice przekształcone pod koniec lat 30. w schron pełen stalowych drzwi ze specjalnymi uszczelnieniami czy urządzeń filtrujących powietrze, miały połączenie tajemniczym korytarzem z nieistniejącym gmachem dawnego muzeum przy placu Muzealnym.


 


Niewątpliwą atrakcją dla wnikliwych obserwatorów będzie pozostałość po dawnym napisie „Polizeipresidium” nad pierwszym filarem wejścia głównego – zachowana do dziś litera „I”.

Reklama

 


----------------


 


W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

Reklama

 


Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.


 


Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.


Wojciech Prastowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości