Mimo zapowiadanej gołoledzi i bardzo trudnych warunków na chodnikach i drogach, miasto wysłało do akcji zaledwie 5 piaskarek. Na przystankach, o których odśnieżaniu służby zapomniały, powstały ślizgawki.
Bardzo śliskie chodniki we Wrocławiu. Piesi nie pozostawiają suchej nitki na odpowiedzialnych za ich utrzymanie w należytym stanie. Trudno dziś korzysta się również z wielu przystanków komunikacji miejskiej. Znaczna ich część nie została odśnieżona przez Ekosystem, więc dziś jest na nich bardzo niebezpiecznie. Na ubitym śniegu przy odwilży pojawia się warstwa wody i przystanki zmieniają się w lodowisko.
Tą sytuacją zniecierpliwił się prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder, który we wtorek rano na facebooku napisał do “kochanych i szanownych pasażerów”, że chodniki i przystanki są oblodzone oraz wskazał, że to miejska spółka Ekosystem jest odpowiedzialna za utrzymanie przystanków.
Tymczasem, mimo zapowiadanej wcześniej gołoledzi i niebezpiecznych warunków na drogach, miasto wysłało dziś rano na drogi zaledwie 5 piaskarek. Po godz. 10 po chodnikach jeździ 6 piaskarek. Maszyny są na ul. Racławickiej, Komandorskiej, Kolejowej, Robotniczej, Jedności Narodowej i Dembowskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze