Piłkarski Śląsk będzie walczył o zmniejszenie kar dla swoich sześciu piłkarzy, którzy podczas mistrzowskiej fety śpiewali wulgarną piosenkę o Legii Warszawa. Wrocławski klub sięgnie tym razem po pomoc prawniczą.
Przypomnijmy. Podczas mistrzowskiej fety na wrocławskim rynku część piłkarzy Śląska przyłączyła się do kibiców i razem z nimi śpiewała wulgarną piosenkę o Legii Warszawa: "Gdzie twoje berło, gdzie twoja korona, gdzie twoje mistrzostwo Legio pier...". Filmik przedstawiający wyczyny zawodników został opublikowany w internecie i w Polsce zawrzało.
Sprawą natychmiast zajęła się Komisja Ligi Ekstraklasy SA. Wyrok był szybki i szokujący: Sebastian Mila został zawieszony na pięć meczów i 20 tysięcy złotych grzywny, a Mariusz Pawelec, Patrik Mraz, Dalibor Stevanović oraz bracia Łukasz i Rafał Gikiewiczowie na 10 tysięcy złotych kary i pięć spotkań na trybunach. Trener Orest Lenczyk werdykt Komisji Ligi komentował krótko: - Nieprawdopodobne.
Włodarze klubu i sami zawodnicy zapowiedzieli, że się odwołają od kary, ale aby mogli to zrobić, musieli dostać pisemne uzasadnienie wyroku. W końcu takie dotarło na Oporowską i reakcja była natychmiastowa. Śląsk i piłkarze złożyli odwołanie, ale tym razem sięgnęli po pomoc prawniczą. Przed kolejną instancją, czyli Związkowym Trybunałem Piłkarskim, będzie reprezentowało ich aż trzech prawników.
To może zapowiadać długą i ciężką wojnę prawniczą. Tymczasem już samo odwołanie się powoduje, że nałożona na piłkarzy dyskwalifikacja jest zawieszona. Dopiero bowiem po uprawomocnieniu się wyroku, można egzekwować wykonanie kary. Jest więc szansa, że oczekując na uprawomocnienie się wyroku, zamieszani w aferę zawodnicy będą mogli normalnie grać. Kiedy Trybunał zajmie się sprawą Śląska, trudno w tej chwili przewidzieć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze