Reklama

Poczta w Rynku: nie hałasować tam w kolejkach, bo wezwiemy policję (uzupełniony)

27/07/2011 00:00

Kolejki w urzędach pocztowych chyba już dziś nikogo nie dziwią. Jednak ta, która utworzyła się wczorajszej nocy przed Pocztą Główną w Rynku wyszła poza budynek i sięgała prawie pod Pręgierz. O tym dlaczego się utworzyła i jak urzędnicy potraktowali kolejkowiczów poinformował nas czytelnik.

Michał Zając poszedł na pocztę około godziny 21-ej, żeby przesłać do Urzędu Skarbowego deklarację VAT-7. Robi to każdego 25-go dnia miesiąca i choć w tej czynnej całą dobę placówce zazwyczaj dość długo czeka się na swoją kolej przy okienku, tym razem padł rekord. Pan Zając utknął w kolejce wraz z setkami innych osób na ponad 3 godziny. Czynne były tylko dwa stanowiska pocztowe.


 


- Zapewne w celu przyspieszenia całej procedury o godzinie 23.00 zamknięto dodatkowo jedno okienko, zostawiając ponad setkę czekających ludzi z jednym tylko punktem obsługi- relacjonuje w liście do redakcji. - W efekcie, równo o północy, po ok. trzech godzinach czekania, jedyne dostępne okienko zostało bezpardonowo zamknięte z informacją, że jest 26-ty i do widzenia- opisuje sytuację Michał Zając.

Reklama



Kilkudziesięciu osobom, będącym już wewnątrz budynku, nie udało się więc złożyć deklaracji w terminie. Klienci poczty próbowali zorganizować się tak, by zebrać wszystkie deklaracje i wszystkie razem przedstawić w okienku do podbicia, ale pracownica placówki odmówiła ich przyjęcia. Całej akcji towarzyszyło zamieszanie, które inny pracownik poczty chciał zlikwidować wzywając policję.


 


- Wiadomo, że nie sposób przeprowadzić takiej procedury bezszelestnie. Akcja zakończyła się uwagą ze strony pracowników poczty, że pracować w takim hałasie nie muszą i nie będą. Dla podkreślenia wagi tych słów pojawił się prawdopodobnie Pan Kierownik- tak sądzę, bo przedstawić się nie raczył, ani z imienia, ani z funkcji służbowej- mówiąc, że ma być cisza albo wezwie policję- opisuje sytuację nasz czytelnik.

Reklama

 


O sprawie poinformowaliśmy rzecznika Poczty Polskiej już wczoraj. Dziś późnym popołudniem dostaliśmy odpowiedź. Okazało się, że w placówce w Rynku jest możliwość otwarcia dodatkowego okienka, jednak z przyczyn losowych jeden z pracowników nie dotarł tego dnia do pracy. W godzinach wieczornych, od 20.30 ze względów bezpieczeństwa obsługa klientów odbywa tylko w holu przy dwóch stanowiskach pracy. Podobne rozwiązania stosuje się także w innych placówkach w kraju.

- Chciałbym dodać, że wyłącznie w związku z koniecznością rozliczenia placówki w godzinach granicznych oba okienka (naprzemiennie) na 15 minut są wyłączane z bieżącej obsługi klientów. Jedno piętnaście minut przed, drugie kwadrans po pólnocy. Z naszych danych wynika, że 25 lipca średni czas obsługi klienta wynosił od 2 do 3 minut. Natomiast o zachowanie ciszy i spokój prosił pracownik ochrony, co było spowodowane  użyciem obraźliwych i wulgarnych słów wobec jednej z pracownic w okienku- wyjaśnia Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej S.A.


Daria Kędzierska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości