Policja wydała negatywną opinię w sprawie organizacji Monster Jam, która miała inaugurować działalność wrocławskiego stadionu na Pilczycach.
- Musieliśmy wydać opinię o organizacji imprezy już teraz i wydaliśmy opinię negatywną – potwierdza Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy wrocławskiej policji. - W tej chwili to jest jeszcze plac budowy, więc wpuszczanie tam kogokolwiek byłoby niebezpieczne - dodaje.
Petrykowski dodaje, że miasto złożyło wnioski o trzy opinie na każdą z imprez osobno. - Może też zostać złożony ponowny wniosek o naszą opinię, ale decyzja nie należy do nas – dodaje.
Ostateczną decyzję w sprawie zgody na organizację imprezy podejmie prezydent Wrocławia. Nawet mimo negatywnego stanowiska służb, które muszą się wypowiedzieć (oprócz policji jest to straż pożarna, pogotowie i sanepid) Rafał Dutkiewicz może zgodzić się na organizację imprezy.
- Policja działa racjonalnie. Nauczeni doświadczeniem innych miast i wydarzeń funkcjonariusze nie chcą dopuścić do sytuacji, kiedy zdrowie widzów będzie w jakikolwiek sposób zagrożone - komentuje Radosław Szmit ekspert ds. bezpieczeństwa imprez masowych. - Oczywiście Prezydent nie musi uwzględniać ich opinii. Jeśli tak się stanie, miasto potwierdzi, że organizatorom nie zależy na bezpieczeństwie, ale na przychodach. Można mieć tylko nadzieję, że w przypadku negatywnej opinii Policji i pozytywnej Prezydenta, pozostanie ostatnia instancja, w postaci Wojewody Dolnośląskiego, który może nie dopuścić do zorganizowania imprez na nieprzystosowanym do tego obiekcie - dodaje.
Co na to urząd miasta? - Będziemy namawiać organizatorów Monster Jam do ponownego złożenia wniosku. Zależy nam na tym, by mieć pozytywną opinię policji w tej sprawie - mówi Paweł Czuma, rzecznik prasowy urzędu miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze