Reklama

Policja mówi nie organizacji Monster Jam na stadionie przy al. Śląskiej

23/08/2011 00:00

Policja wydała negatywną opinię w sprawie organizacji Monster Jam, która miała inaugurować działalność wrocławskiego stadionu na Pilczycach.

- Musieliśmy wydać opinię o organizacji imprezy już teraz i wydaliśmy opinię negatywną – potwierdza Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy wrocławskiej policji. - W tej chwili to jest jeszcze plac budowy, więc wpuszczanie tam kogokolwiek byłoby niebezpieczne - dodaje.

Petrykowski dodaje, że miasto złożyło wnioski o trzy opinie na każdą z imprez osobno. - Może też zostać złożony ponowny wniosek o naszą opinię, ale decyzja nie należy do nas – dodaje.

Ostateczną decyzję w sprawie zgody na organizację imprezy podejmie prezydent Wrocławia. Nawet mimo negatywnego stanowiska służb, które muszą się wypowiedzieć (oprócz policji jest to straż pożarna, pogotowie i sanepid) Rafał Dutkiewicz może zgodzić się na organizację imprezy.

- Policja działa racjonalnie. Nauczeni doświadczeniem innych miast i wydarzeń funkcjonariusze nie chcą dopuścić do sytuacji, kiedy zdrowie widzów będzie w jakikolwiek sposób zagrożone - komentuje Radosław Szmit ekspert ds. bezpieczeństwa imprez masowych. - Oczywiście Prezydent nie musi uwzględniać ich opinii. Jeśli tak się stanie, miasto potwierdzi, że organizatorom nie zależy na bezpieczeństwie, ale na przychodach. Można mieć tylko nadzieję, że w przypadku negatywnej opinii Policji i pozytywnej Prezydenta, pozostanie ostatnia instancja, w postaci Wojewody Dolnośląskiego, który może nie dopuścić do zorganizowania imprez na nieprzystosowanym do tego obiekcie - dodaje.

Co na to urząd miasta? - Będziemy namawiać organizatorów Monster Jam do ponownego złożenia wniosku. Zależy nam na tym, by mieć pozytywną opinię policji w tej sprawie - mówi Paweł Czuma, rzecznik prasowy urzędu miasta.




Rano pisaliśmy, że spółka Wrocław 2012 jako pierwsza wprowadziła się na wrocławski stadion przy al. Śląskiej.



W tej chwili jesteśmy już po odbiorach spryskiwaczy i hydrantów, ale do pozwolenia na użytkowanie jeszcze daleko. Sprawa jest bardzo poważna, skoro w ubiegłym tygodniu, prezydent Rafał Dutkiewicz przerwał urlop, by na budowie spotkać się z prezesem firmy Max Bögl Gerhardem Hupferem. „Chodziło o podjęcie decyzji, które dadzą pewność, że prace zakończą się w wyznaczonych terminach” - tłumaczą urzędnicy.

Nie chodziło jednak o same decyzje. Na stadionie przynajmniej raz na dwa dni, a zwykle częściej, pojawia się Maciej Bluj wiceprezydent Wrocławia, człowiek od najtrudniejszych misji Dutkiewicza, którego prezydent zawsze rzuca na najtrudniejsze odcinki frontu.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości