Polska po fantastycznym golu Jakuba Błaszczykowskiego zremisowała z Rosją 1:1. W pierwszej połowie wypadliśmy słabo, ale po przerwie nasz zespół zaprezentował się więcej niż dobrze.
Już przed meczem z Rosją było wiadomo, że o być, albo nie być Polski w ćwierćfinale zadecyduje pojedynek z Czechami we Wrocławiu. Różnica jednak mogła być taka, że do wyjścia z grupy byłby potrzebny nam remis. Teraz musimy wygrać.
O pierwszej połowie z Rosją trzeba szybko zapomnieć. Zagraliśmy tak, jak drugą połówkę z Grecją. Może tym razem nie brakowała sił, ale odwagi i wiary we własne możliwości.
Po przerwie oglądaliśmy polską reprezentację taką, jaką chcielibyśmy oglądać zawsze. Podopieczni Franciszka Smudy grali ofensywnie, odważnie i przede wszystkim zaczęli stwarzać sytuacje bramkowe. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Gol Jakuba Błaszczykowskiego był wyjątkowej urody i chyba już może kandydować na najładniejszą bramkę na Euro. A w końcówce była jeszcze szansa na zwycięskie trafienie. Gdyby Paweł Brożek sięgnął piłkę...
Teraz czeka naszą drużynę mecz o wszystko. W sobotę na Stadionie Miejskim zmierzą się z Czechami. Ten pojedynek może na stałe zapisać się w naszej historii. Trzeba tylko, albo aż wygrać.
Polska - Rosja 1:1 (0:1)
Bramki: Dzagojew (37), 1:1 Błaszczykowski (57).
Polska: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Boenisch - Błaszczykowski, Polanski (85. Matuszczyk), Dudka (73. Mierzejewski), Murawski, Obraniak (90. Brożek) - Lewandowski.
Rosja: Małafiejew - Aniukow, Bieriezuckij, Ignaszewicz, Żyrkow - Dzagojew (79. Izmajłow), Dienisow, Zyrianow, Szyrokow, Arszawin - Kierżakow (70. Pawluczenko).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze