Przejrzałem wszystkie programy partii politycznych - w żadnym nie ma jakiejkolwiek nowej myśli samorządowej – mówi Robert Raczyński, lider Bezpartyjnych Samorządowców.
W weekend we Wrocławiu zorganizowano konferencję programową Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni i Samorządowcy. Zapadła tam między innymi decyzja o starcie w wyborach do Senatu. Przypomnijmy, że pod koniec stycznia Bezpartyjni Samorządowcy ogłosili swój start w jesiennych wyborach parlamentarnych. Zapowiedzieli wtedy, że liczą na wynik w granicach 6-8 procent.
W weekend, podczas konferencji, Robert Raczyński, prezydent Lubina i lider BS mówił: „Chcemy przełamać model niedoskonałości państwa polskiego. To ruch samorządowy pokazuje, że można to przełamać”.
Natomiast nieco wcześniej, w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”, tłumaczył: „Formacje partyjne najczęściej proponują nam wstąpienie do nich - wtedy pierwiastek samorządności zanika. Partie polityczne mają swoją wewnętrzną dynamikę, mają inne rozłożenie akcentów na zadania do realizacji. Mimo, że często są tam ludzie z doświadczeniem samorządowym, to ich doświadczenie nie odgrywa żadnej roli, a po czasie traci wartość. My, bezpartyjni samorządowcy wychodzimy z założenia, że my musimy być formacją nastawioną głównie na samorządność. Powinniśmy wskazywać rządzącym, ile w samorządzie jest uśpionego potencjału”.
W rozmowie z tym dziennikiem wyjaśnił też na czym polega relacja Bezpartyjnych z Prawem i Sprawiedliwością, z którą to partią tworzą sejmikową koalicję:
„Bezpartyjni rządzą z rządem centralnym, to znaczy z PiS, który wpływa na decyzje rządu. Nie mielibyśmy tego sukcesu, gdybyśmy nie traktowali rządu jako partnera. Nie da się działać w opozycji do rządu. Można być w opozycji do jakiegoś projektu, ale do rządu...? (…). My jesteśmy często w konfrontacji z programem rządzących, ale nie jesteśmy w konfrontacji rządem”.
I w kontekście Dolnego Śląska precyzuje:
„W wielu miejscach Polski ludzie mnie pytają, jaka jest ta współpraca z PiS. Odpowiadam, że jeśli PiS ma partnera, to się da zrobić. Jeśli macie projekt, to przekonujcie drugą stronę do tego projektu. Na bycie "na nie" szkoda czasu i energii. To do niczego nie prowadzi”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze