30-letni wrocławianin trafił do aresztu po tym, jak pędził ulicami Wrocławia 100 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Zatrzymała go dopiero kolizja z innym pojazdem. Okazało się, że kierowca nie miał uprawnień i do tego był pijany.
Pędzącego ulicą Lotniczą kierowcę samochodu osobowego marki renault zauważyli policjanci z wrocławskiej drogówki, którzy wykonywali pomiary prędkości. Chwilę później kierowca stracił panowanie nad autem i spodowował kolizję z innym samochodem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
- Stan trzeźwości 30-letniego wrocławianina pozostawiał wiele do życzenia. Badanie alkomatem wskazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. Jak się okazało nie miał on także uprawnień do kierowania - informuje mł. asp. Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
30-latek trafił do aresztu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze