W piątek rozpoczęły się przesłuchania oskarżonych w sprawie nieprawidłowości w dolnośląskim PCK. Chodzi o wyprowadzenie z PCK towaru o wartości ponad 3 mln złotych. W sprawę zamieszani są byli działacze dolnośląskiego PiS.
Z ustaleń prokuratury wynika, że osoby zatrudnione w Dolnośląskim Oddziale Okręgowym Polskiego Czerwonego Krzyża przywłaszczyły środki pieniężne wypracowane przez pracowników i wolontariuszy stowarzyszenia w latach 2014 - 2017 w ramach prowadzonych zbiórek odzieży używanej.
Chodzi o ubrania zbierane do kontenerów PCK na terenie Wrocławia. Miała ona trafiać do firmy zajmującej się utylizacją odzieży, a zarobione w ten sposób pieniądze, zasilać konta PCK. Z ustaleń śledczych wynika jednak, że część ubrań miała trafiać do sklepów z odzieżą używaną, z czego zysk czerpały osoby zamieszane w sprawę.
Proces w których oskarżonych jest 10 osób ruszył na początku czerwca. Na ławie oskarżonych zasiadają m.in. byli politycy Prawa i Sprawiedliwości: wrocławscy poseł Piotr B. i radny miejski Jerzy Sz. , a także były radny wojewódzki Jerzy G. , który pełnił również funkcję dyrektora dolnośląskiego PCK.
P odczas pierwszej rozprawy oskarżonym został odczytany akt oskarżenia. W piątek rozpoczęły się przesłuchania w sprawie. Jako pierwszy przed sądem zeznawał Jerzy G. , który do winy się nie przyznaje. Był radny przyznał, że w trakcie zbiórki odzieży dochodziło do pewnych nieprawidłowości, przed sądem mówił m.in. o o tym, że część odzieży była zbierana do, jak to określił „nielegalnych kontenerów”, jednak zapewniał, że później i tak trafiała ona do kontenera zbiorczego, który był wysyłany zgodnie z umową.
Kolejni oskarżeni mają zostać wysłuchani przez sąd podczas trzech kolejnych rozpraw, które zostały zaplanowane na sierpień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze