Cofanie samochodowego licznika przed sprzedażą - kiedyś powszechne - wciąż jest stosowane. W zatrzymanym w strzelinie mercedesie zniknęło 100 tys. kilometrów. Właściciel twierdził, że nie wie, skąd różnice między wskazaniem CEPiK-a, a stanem jego drogomierza.
Licznik cofnięty aż o 100 tys. km. Jak do tego doszło? Pytany o to właściciel samochodu odpowiadał “nie wiem”. Kontrolę drogową przeprowadzili kilka dni temu policjanci ze strzelińskiej drogówki. Podczas sprawdzania osobowego mercedesa w systemie policyjnym okazało się, że na liczniku jest o wiele mniej kilometrów niż zapisane było w Centralnej Ewidencji Pojazdów.
- Podczas interwencji kierujący samochodem nie był w stanie wytłumaczyć policjantom ujawnionej różnicy przebiegu i zaprzeczył, aby pojazd szykowany był w ten sposób do sprzedaży - przekazuje mł. asp. Łukasz Porębski z policji w Strzelinie.
Policjanci udokumentowali wyniki sprawdzania mercedesa, ponieważ sprawa będzie miała dalszy ciąg. Weryfikacja i spisanie stanu drogomierza podczas każdej kontroli drogowej jest obowiązkowe od stycznia 2020 r. Sprawdzane jest także, czy w licznik nie ingerowano tak, aby nieprawidłowo mierzył przejechany dystans. Za manipulację przy liczniku przewidziana jest kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia zarówno dla tego, kto takich zmian dokonuje, jak i dla tego, kto je zleca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze