- Po wprowadzeniu ograniczeń na Placu Solnym wielu motocyklistów przeniosło swoją aktywność na inne ulice - twierdzi wrocławski radny Igor Wójcik. I prosi o interwencję prezydenta Jacka Sutryka. - Szczególnie w weekendy centrum miasta staje się miejscem przejazdów motocykli, których kierujący gwałtownie przyspieszają, rozwijają nadmierne prędkości i generują przeraźliwy hałas zakłócający spokój mieszkańców - tłumaczy.
- Po wprowadzeniu ograniczeń na Placu Solnym wielu motocyklistów przeniosło swoją aktywność na inne ulice. Wśród najczęściej wskazywanych znajdują się m. in. ul. Kazimierza Wielkiego, ul. Piaskowa, ul. Kolłłątaja, ul. Legnicka oraz inne szerokie odcinki dróg w centrum, gdzie dochodzi do gwałtownego przyspieszania, znacznego przekraczania dopuszczalnej prędkości oraz celowego generowania nadmiernego hałasu grubo ponad 96 dB. Problem ten wpływa nie tylko na komfort życia mieszkańców, ale również na poczucie bezpieczeństwa osób przebywających w centrum miasta - tłumaczy Igor Wójcik.
Miejski radny wystosował w tej sprawie oficjalne pismo do prezydenta Wrocławia. Sugeruje w nim, by Wrocław - biorąc przykład z innych polskich i europejskich miast - prowadziło wspólnie z policją działania ukierunkowane na ograniczenie przypadków przekraczania prędkości przez motocyklistów oraz "egzekwowanie przepisów dotyczących nadmiernego i przeraźliwego hałasu emitowanego przez pojazdy".
Pyta też o rozwiązania prawne, które pozwoliłyby na ograniczenie ruchu szczególnie hałaśliwych i notorycznie przekraczających dopuszczalną prędkość motocykli.
Pismo trafiło na biurko Jacka Sutryka dopiero w piątek. Odpowiedzi jeszcze nie ma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze