Jan Dzierżon studiował teologię we Wrocławiu, lecz świat poznał go jako „Kopernika ula”. Odkrył, że pszczoły mogą rozmnażać się bez samców i stworzył rozwiązania, które zmieniły pszczelarstwo. Później został wykluczony z kościoła – jednak, wbrew uproszczonym opowieściom, nie za swoje badania.
Samce pszczół nie mają ojców. Trutnie rozwijają się bowiem z niezapłodnionych jaj, natomiast z zapłodnionych rodzą się samice: robotnice i królowe. Dzisiaj to podstawowa wiedza biologiczna, ale w XIX wieku odkrycie wywoływało niedowierzanie.
Doszedł do niego Jan Dzierżon, urodzony w 1811 roku w Łowkowicach koło Kluczborka syn rolnika i pszczelarza. Jako dziecko przyjechał do Wrocławia, gdzie uczęszczał do gimnazjum, a następnie ukończył studia teologiczne. W 1834 roku przyjął święcenia kapłańskie, a rok później został proboszczem w Karłowicach niedaleko Brzegu.
Obok obowiązków duchownego prowadził pasiekę i przez lata obserwował życie owadów. W 1835 roku sformułował teorię dzieworództwa pszczół, a dziesięć lat później ją opublikował. Na odkrycie naprowadziła go obserwacja królowej z uszkodzonymi skrzydłami. Choć nie mogła odbyć lotu godowego, składała jaja, z których wykluwały się wyłącznie trutnie.
Dzierżon zmienił również sam sposób hodowania pszczół. Zastosował w ulach ruchome plastry, które można było wyjmować bez niszczenia całego gniazda. Pszczelarz zyskiwał dzięki temu dostęp do wnętrza ula i mógł kontrolować stan rodziny. Rozwiązania te stały się podstawą dalszego rozwoju nowoczesnych uli, a Dzierżon zyskał miano ojca współczesnego pszczelarstwa. Muzeum w Kluczborku przedstawia go jako pioniera racjonalnej hodowli pszczół.
Teoria Dzierżona o dzieworództwie trutni przez dziesięciolecia była kwestionowana. Nie ona jednak stała się bezpośrednią przyczyną jego ekskomuniki. Do otwartego konfliktu duchownego z hierarchią doprowadził przede wszystkim jego sprzeciw wobec dogmatu o nieomylności papieża, ogłoszonego po Soborze Watykańskim I.
Dzierżon nie wycofał swoich poglądów i zbliżył się do ruchu starokatolickiego. W 1869 roku został odsunięty od posługi, a 30 października 1873 roku – ekskomunikowany. Do Kościoła katolickiego powrócił dopiero w 1905 roku, na rok przed śmiercią.
Uczony zmarł w 1906 roku w rodzinnych Łowkowicach w dzisiejszym województwie opolskim. Jego obserwacje zostały potwierdzone przez późniejsze badania, a we Wrocławiu przypomina o nim jeden z najstarszych pomników przyrody w mieście. Na skarpie Kanału Odry przy ul. Bartla rośnie około 400-letni dąb szypułkowy noszący imię Jana Dzierżona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze