Reklama

To we Wrocławiu narodziło się IQ. Dlaczego miasto zapomniało o Williamie Sternie?


Chyba każdy zna skrót IQ, ale mało kto wie, że jego historia prowadzi do Wrocławia. To tutaj w 1912 roku William Stern przedstawił sposób obliczania ilorazu inteligencji. Niemiecki psycholog mieszkał w mieście niemal 20 lat, wykładał na uniwersytecie i prowadził przełomowe badania nad rozwojem dzieci. Rzucił też wyzwanie Freudowi, sprzeciwiając się stosowaniu psychoanalizy wobec młodzieży.


Stern przyjechał do ówczesnego Breslau w 1897 roku za swoim nauczycielem Hermannem Ebbinghausem. Tutaj habilitował się, został profesorem i pracował do 1916 roku.

Nie stworzył pierwszego testu inteligencji – takie badania prowadzili wcześniej Alfred Binet i Théodore Simon. Stern zaproponował jednak sposób obliczania wyniku. W wydanej w 1912 roku pracy podzielił wiek umysłowy dziecka przez jego rzeczywisty wiek. Później amerykański psycholog Lewis Terman pomnożył wynik przez 100. W ten sposób dziesięciolatek rozwiązujący zadania na poziomie dwunastolatka otrzymywał IQ równe 120.

Reklama

Współczesne wyniki testów obliczane są inaczej, ale nazwa zaproponowana przez Sterna pozostała. Dwie litery, które weszły do języka potocznego na całym świecie, narodziły się więc podczas jego pracy na Uniwersytecie Wrocławskim.

Rzucił wyzwanie Freudowi 

We Wrocławiu Stern skonstruował także urządzenie do badania odbierania dźwięków i zainicjował działalność lokalnego koła psychologicznego, którego został pierwszym prezesem. Mieszkał przy dzisiejszych ulicach Henryka Pobożnego, Zielińskiego i Lubuskiej, ale żaden z tych domów nie przetrwał. Po mieście chętnie jeździł na rowerze.

Reklama

Tutaj ożenił się z Clarą Josephy i wychowywał troje dzieci. Małżonkowie przez lata zapisywali rozwój ich mowy, pamięci, wyobraźni i uczuć, tworząc niemal 5 tys. stron notatek. Na ich podstawie powstały pionierskie prace z psychologii dziecięcej, m.in. wydana w 1914 roku „Psychologia wczesnego dzieciństwa”.

Stern sprzeciwiał się stosowaniu psychoanalizy wobec dzieci, uznając poglądy Zygmunta Freuda za zbyt uproszczone. Paradoksalnie sam nie uważał, że jedna liczba może opisać człowieka. Jego zdaniem inteligencja zależała od wielu czynników, a ludzi należało postrzegać jako niepowtarzalną całość. 

Reklama

Dlaczego zapomniano o twórcy IQ?

W 1916 roku Stern wyjechał do Hamburga, nie pozostawiając we Wrocławiu własnej szkoły naukowej. W 1931 roku został przewodniczącym Niemieckiego Towarzystwa Psychologicznego, ale po dojściu Hitlera do władzy stracił wszystkie stanowiska. Jako Żyd został usunięty z niemieckiego życia akademickiego i zmuszony do emigracji. Przez Holandię trafił do Stanów Zjednoczonych, gdzie wykładał na Uniwersytecie Duke. Zmarł w 1938 roku.

Naziści przerwali ciągłość jego badań, a w USA rozbudowany dorobek Sterna sprowadzono niemal wyłącznie do wzoru na IQ. Po 1945 roku pamięci o nim nie sprzyjała także wymiana ludności Wrocławia i zerwanie z niemiecką historią miasta.

Reklama

Sterna pominięto m.in. w „Encyklopedii Wrocławia” i Galerii Sławnych Wrocławian. Dzisiaj pamięć o nim powoli wraca. Instytut Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego co roku przyznaje Nagrodę Honorową im. Williama Sterna za wybitne osiągnięcia w dziedzinie psychologii. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/07/2026 12:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości