Samodzielnie przygotowują narzędzia, sprawdzają śruby, rozbijają orzechy kamieniami, a zdobyte przedmioty oddają dopiero za odpowiednią zapłatę. Szczególnie pomysłowa jest szympansica Solo, która nauczyła się odkręcać obudowy świetlówek i wymieniać je na ulubione owoce. Opiekunowie naczelnych we wrocławskim zoo zdradzają, z czym mierzą się na co dzień i jak to możliwe, że wyjce mogą bezpiecznie spacerować poza klatkami, wysoko nad głowami zwiedzających.
Naczelne należą do najbardziej inteligentnych mieszkańców wrocławskiego zoo. Poziom ich sprytu różni się w zależności od gatunku i konkretnego osobnika, ale każde nowe wyposażenie wybiegu może szybko stać się przedmiotem dokładnych oględzin. Dlatego projektowanie wybiegów nie kończy się na zapewnieniu zwierzętom odpowiedniej przestrzeni. Trzeba również przewidzieć, do czego mogą wykorzystać poszczególne przedmioty.
– Naczelne niezwykle dokładnie testują dosłownie każdy element swojego otoczenia. Sprawdzają śruby, wkręty, nowe wyposażenie, nowe zabawki. Projektowanie oraz codzienna obsługa takich ekspozycji wymaga od nas bycia zawsze o dwa kroki przed zwierzętami – mówi Patryk Pufelski, kierownik Sekcji Ssaków Naczelnych we wrocławskim zoo.
Najczęściej opiekunów zaskakuje Solo, samica szympansa. Zwierzę nie tylko posługuje się znalezionymi przedmiotami, lecz potrafi wcześniej odpowiednio je przygotować.
– Wykazuje się ona niezwykłą pomysłowością: samodzielnie przygotowuje sobie narzędzia, przynosząc z wybiegu cienkie gałązki, które wcześniej precyzyjnie ogołaca z liści. Za ich pomocą potrafi na przykład odkręcać obudowy świetlówek w pomieszczeniu wewnętrznym – opowiada opiekun.
Szympansica rozumie również, że opiekunom zależy na odzyskaniu zabranych elementów. Nie oddaje ich jednak bezinteresownie. Czeka na propozycję wymiany.
– Solo doskonale rozumie zasady wymiany – wie, że opiekunom zależy na odzyskaniu elementów oświetlenia, więc chętnie oddaje je za przysmak, na przykład za kiwi lub inny ulubiony owoc, którego nie ma w swojej codziennej diecie – dodaje kierownik sekcji.
Nie każda taka negocjacja kończy się jednak sukcesem. Wszystko zależy od tego, jak interesujący jest zdobyty przedmiot i czy proponowany przysmak okaże się wystarczająco atrakcyjny. Jeżeli małpa nie chce oddać znaleziska, opiekunowie nie mogą jej do tego zmusić. Duże znaczenie mają wówczas indywidualne relacje zwierzęcia z personelem.
Z narzędzi korzystają również kapucynki. Małpy samodzielnie wyszukują na wybiegu kamienie odpowiedniej wielkości, a następnie używają ich do rozbijania twardych łupin orzechów. – Niezmiennie robi ono ogromne wrażenie i doskonale świadczy o ich niezwykłych zdolnościach poznawczych – przyznaje Pufelski.
Nie wszystkie eksperymenty małp kończą się równie niewinnie. Młody samiec gerezy o imieniu Kababo zbił kiedyś kamieniem szybę w pomieszczeniu ekspozycyjnym. Opiekunowie przypuszczają jednak, że był to przypadek. Zaskoczony miał być również sam sprawca.
Nietypową reakcję wywołały również plakaty przygotowane dla pracowników zajmujących się grupą 17 makaków berberyjskich, nazywanych także magotami. Na planszach umieszczono fotografie twarzy wszystkich osobników, aby nowi pracownicy i praktykanci mogli szybciej nauczyć się je rozpoznawać.
Plakaty zawisły w korytarzu dla obsługi, naprzeciwko krat prowadzących do pomieszczenia małp. Szybko okazało się, że zainteresowali się nimi nie tylko pracownicy.
Samce podchodziły do krat i reagowały na wizerunki swoich pobratymców. Niektóre wydawały charakterystyczne odgłosy mlaskania, używane podczas powitania. Inne szczerzyły zęby i próbowały zastraszyć osobniki widoczne na zdjęciach.
Reakcje były tak intensywne, że pracownicy musieli przenieść plakaty w inne miejsce.
Duże zainteresowanie gości budzą wyjce spacerujące po drabinkach rozwieszonych wysoko nad alejką. Zwierzęta poruszają się poza klatką, bez widocznej bariery oddzielającej je od osób przechodzących poniżej.
Takie rozwiązanie zapewnia im większą przestrzeń i pozwala obserwować szersze otoczenie. Jak podkreślają opiekunowie, jest to bezpieczne dzięki budowie ciała wyjców, które nie są zdolne do wykonywania dalekich skoków. Nie mogą więc opuścić wyznaczonej trasy i przeskoczyć w dowolne miejsce.
– Warto również pamiętać o naturalnym instynkcie: większość małp, nawet tych prowadzących naziemny tryb życia, w sytuacji stresowej lub w obliczu potencjalnego zagrożenia zawsze szuka schronienia na wysokości, wśród drzew – dodaje Patryk Pufelski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze