Reklama

40 lat temu Lady Pank wywołał skandal na Stadionie Olimpijskim. „Incydent wrocławski” przeszedł do historii


Miał być wielki koncert z okazji Dnia Dziecka. Na Stadion Olimpijski we Wrocławiu przyszło tysięcy fanów i ich pociech. Występ Lady Pank zakończył się jednak interwencją milicji, a zachowanie jednego z muzyków wywołało skandal, o którym mówiła cała Polska.


Był 1 czerwca 1986 roku. Na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu zorganizowano koncert z okazji Dnia Dziecka. Największą gwiazdą miał być Lady Pank – jeden z najpopularniejszych wówczas polskich zespołów. Na widowni zgromadziło się tysiące osób. Wiele biletów kupiły wrocławskie zakłady pracy, które następnie przekazały je pracownikom i ich dzieciom.

Koncert przeszedł do historii nie z powodu muzyki. Bohaterem skandalu był gitarzysta, kompozytor i lider zespołu Jan Borysewicz.

Pokazał gest, a następnie rozpiął spodnie

Z późniejszych relacji wynika, że muzycy poprzedniego dnia intensywnie imprezowali. Borysewicz pojawił się na scenie pod wpływem alkoholu. Część widzów stojących blisko sceny miała wykrzykiwać pod jego adresem obraźliwe uwagi i wykonywać prowokacyjne gesty.

Reklama

Gitarzysta odpowiedział gestem Kozakiewicza. Gdy okrzyki nie ustawały, rozpiął spodnie i obnażył się przed publicznością. Pozostali członkowie Lady Pank oraz organizatorzy próbowali go powstrzymać. Koncert przerwano, a na scenę wkroczyli funkcjonariusze milicji.

Według jednej z najczęściej przywoływanych relacji do zdarzenia doszło, gdy z głośników odtwarzano „Marchewkowe pole” – piosenkę pochodzącą z materiału nagranego przez Lady Pank z myślą o dziecięcym serialu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”. Kontrast między charakterem imprezy a zachowaniem gitarzysty tylko spotęgował skandal.

Reklama

Władze chciały rozwiązania zespołu

Już następnego dnia Wojewódzki Zarząd Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej zwrócił się do ministra kultury i sztuki z żądaniem rozwiązania Lady Pank. Do tego ostatecznie nie doszło, ale działalność zespołu została zawieszona. Muzycy przez kilka miesięcy nie mogli koncertować ani występować w mediach. Na scenę powrócili dopiero na początku 1987 roku. 

Borysewicza skierowano na badania psychiatryczne, a wrocławskie kolegium do spraw wykroczeń wymierzyło mu trzy miesiące aresztu. Kary jednak nie odbył, ponieważ objęła go amnestia.

Reklama

Incydent przypadł na czas narastającego kryzysu wokół zespołu. Niedługo po skandalu współpracę z Lady Pank zakończył Andrzej Mogielnicki, autor tekstów wielu największych przebojów grupy, między innymi „Mniej niż zero”, „Kryzysowej narzeczonej” czy „Zamków na piasku”.

„Dałem się sprowokować”

Borysewicz przeprosił później za swoje zachowanie. W wydanym oświadczeniu zapewniał, że był to „incydent straszny, ale jednorazowy”. Po latach przyznawał, że podczas koncertu był nietrzeźwy i pozwolił sprowokować się grupie osób stojących przy scenie.

Reklama

– Dałem się sprowokować paru gościom, którzy nam "fakowali". Teraz jest hejt w internecie, a wtedy nie było internetu. Kiedy widzisz na stadionie hejtujących cię gości, to chcesz spuścić ich do kibla. Trochę nie pomyślałem, że to jest Dzień Dziecka, tylko zająłem się nimi – mówił po latach na antenie Eski Rock. Przyznał również, że wydarzenia z Wrocławia mocno przeżył i długo nie chciał o nich publicznie rozmawiać.

Wokalista zespołu Janusz Panasewicz nie próbował wybielać ówczesnego stylu życia kolegów. Wspominał, że Lady Pank grał czasami po trzy koncerty dziennie, a jego członkowie pojawiali się na scenie „w różnej kondycji”.

Reklama

Choć „incydent wrocławski” na długo zapisał się jako jeden z największych skandali PRL-owskiej sceny, po latach Lady Pank doczekał się we Wrocławiu znacznie sympatyczniejszego upamiętnienia. Przy ul. Łaziennej stanęła krasnalka Mała Lady Punk, odsłonięta z okazji 40-lecia grupy. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/07/2026 08:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości