Alergia dziecka, nagły wyjazd za granicę albo brak pieniędzy na leczenie. Czasem jednak wystarczy, że kot podrapie, pies nie potrafi odpoczywać lub urośnie większy, niż oczekiwał właściciel. Zdarza się też, że zwierzę staje się narzędziem zemsty na byłym partnerze – zwierzę trafia do schroniska bez wiedzy drugiej osoby. Od początku 2026 roku do wrocławskiego schroniska trafiło już ponad tysiąc psów i kotów.
Od początku roku do połowy lipca schronisko przyjęło 382 psy i 660 kotów. Tylko od początku wakacji trafiło tam 41 psów oraz 130 kotów.
Nie wszystkie zostały przyprowadzone przez swoich właścicieli. Aż 300 psów i 552 koty to zwierzęta znalezione. Nie wiadomo, ile z nich uciekło, a ile zostało świadomie porzuconych. Bezpośrednio od właścicieli schronisko przyjęło w tym roku 51 psów i 48 kotów. W czasie wakacji było to odpowiednio siedem i dziesięć zwierząt.
Do najczęściej podawanych powodów należą alergia dziecka, śmierć właściciela, problemy finansowe oraz wyjazd za granicę. Pracownicy schroniska nie zawsze jednak wierzą w przedstawiane im historie.
– Według nas najmniej prawdopodobnym powodem w takiej ilości jest alergia. Ludzie traktują ten powód jak coś, czego nie można sprawdzić, zanim się przygarnie zwierzę. Często też słyszymy o nagłym wyjeździe za granicę, dosłownie z dnia na dzień. Raczej nie wydaje nam się to prawdziwe – mówi Aleksandra Cukier, rzeczniczka schroniska.
Jak podkreśla, właściciele rzadko próbują wcześniej samodzielnie znaleźć zwierzęciu nowy dom. Schronisko staje się dla nich najszybszym rozwiązaniem.
Niektóre tłumaczenia zaskakują nawet pracowników. Właściciele przekonywali między innymi, że pies dziwnie na nich patrzy albo nie umie odpoczywać. Powodem oddania kota miało być podrapanie człowieka.
Do schroniska trafiają również starsze psy, które po kilkunastu latach przestają być potrzebne swoim właścicielom. Innym problemem są nieprzemyślane prezenty. Do placówki trafił między innymi pies podarowany komuś na urodziny „wbrew jego woli”. Oddawane są także szczenięta w typie konkretnych ras, gdy okazuje się, że wyrosną na większe zwierzęta, niż zakładali właściciele.
Nie zawsze powodem jest znudzenie albo brak odpowiedzialności. Czasami zwierzę staje się narzędziem zemsty między ludźmi. Zdarza się, że jedna osoba oddaje psa lub kota bez wiedzy byłego partnera.
Bywają również dramatyczne sytuacje, w których właściciel naprawdę nie ma wyboru. Do schroniska zgłosiła się kobieta doświadczająca przemocy ze strony partnera. Musiała pilnie uciekać i z tego powodu oddała psa.
– Generalnie co pies czy kot to historia – podsumowuje Aleksandra Cukier.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze